W wyniku ataku zginęło czterech syryjskich żołnierzy, a czterech innych zostało rannych - wynika z doniesień syryjskich mediów, które powołują się na źródła w syryjskiej armii.
Izrael zaatakował Syrię o 2:20 nad ranem
Z przekazywanych przez syryjskie media informacji wynika też, że atak pociągnął za sobą "pewne materialne zniszczenia".
Do ataku miało dojść ok. 2:20 rano. Izraelska armia miała wystrzelić rakiety z rejonu Wzgórz Golan przeciwko celom w pobliżu syryjskiej stolicy.
Część wystrzelonych przez Izrael rakiet miała przechwycić syryjska obrona przeciwlotnicza. Nagrania z jej aktywności pojawiły się na Twitterze.
Syryjskie media podają, że w samym Damaszku dało się słyszeć eksplozje.
Dlaczego Izrael atakuje cele w Syrii?
Do poprzedniego ataku Izraela na cele w Syrii miało dojść dwa i pół tygodnia temu. Izrael zaatakował wówczas siedem celów w Damaszku rakietami wystrzelonymi z rejonu Wzgórz Golan.
Czytaj więcej
W nocy Izrael miał przeprowadzić atak powietrzny na Syrię - takie informacje podaje syryjska telewizja państwowa i agencja SANA.
Wśród celów tamtego ataku miały być magazyny wojskowe, parking ciężarówek i bateria artylerii przeciwlotniczej.
Izrael od dłuższego czasu ma regularnie atakować cele na terenie Syrii, w związku z obecnością w tym kraju sił irańskich i Hezbollahu. Tel Awiw obawia się, że Iran - sojusznik prezydenta Syrii Baszara el-Asada w wojnie domowej, która trwa w Syrii od 2011 roku - wykorzysta konflikt wewnętrzny w Syrii do umocnienia swojej obecności wojskowej w tym kraju i utworzenia w nim przyczółka do ewentualnej przyszłej agresji przeciw Izraelowi.
Oficjalnie Izrael nie przyznaje się do większości ataków, o które oskarża go Syria.