Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
Z wytycznymi które dokładnie określają, jak rosyjskie media powinny relacjonować rocznicę chrztu Rusi Kijowskiej, zapoznali się dziennikarze niezależnego rosyjskiego portalu Meduza.
Tekst wyraźnie stwierdza, że wydarzenie to należy nazwać „kluczowym punktem zwrotnym w historii Rosji” i „punktem kształtowania się państwowości”. Propagandyści powinni podkreślać, że to „wspólna wiara” pozwoliła „plemionom wschodniosłowiańskim” stać się „jednym ludem”.
Czytaj więcej
Szef i założyciel Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn otwarcie zaprzeczył kluczowym aspektom narracji Kremla na temat wojny na Ukrainie - twierdzą ana...
Szczególną uwagę w dokumencie zwrócono na niektórych „wrogów Rosji”, którzy rzekomo walczyli z prawosławiem na Ukrainie, Białorusi iw Polsce. W szczególności o tych ostatnich mówi się: „Królowie polscy zaszczepili katolicyzm i unityzm na okupowanych ziemiach rodzimych Rusinów, aby podzielić naród i go podporządkować”
Tekst jeszcze bardziej agresywnie mówi o Ukrainie. Twórcy wytycznych nazywają władze w Kijowie „reżimem odstępczym”, który walczy z Ukraińską Cerkwią Prawosławną w celu „zniszczenia duchowych więzi bratnich narodów”.
Im bliżej wyborów, tym więcej Putina
Poprawić sytuację z prawosławiem na Ukrainie, zdaniem autorów podręcznika, powinien oczywiście Władimir Putin. Propagandyści mają obowiązek tłumaczyć Rosjanom, że to on rzekomo „przywrócił Rosji misję obrońcy prawosławia”:
"Dziś nasz kraj walczy z nowym szatańskim reżimem. Reżim kijowski celowo niszczy prawosławie na terytorium Ukrainy, wywiera bezpośredni nacisk na duchownych i odbiera kościoły. (...) Nazistowscy sataniści umocnili się w świętym rosyjskim mieście Kijowie, gdzie Rusi zostali ochrzczeni. Rosja stanęła w obronie ortodoksji i miażdży na frontach neonazistów wyznających okultystyczne idee Hitlera i Bandery" - czytamy w podręczniku.
Źródło bliskie Kremlowi powiedziało Meduzie, że to nie przypadek i że wzmianki o Putinie w rosyjskiej propagandzie będą coraz częstsze w miarę zbliżania się wyborów prezydenckich w Rosji w 2024 roku.
- Potrzebują tego do kampanii wyborczej. Prezydent będzie kojarzony z każdym wydarzeniem. Jego nazwisko musi być słyszane - powiedziało anonimowe źródło.