Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 509

Rzecznik prezydenta Rosji poinformował na konferencji prasowej, że Rosja zna przyczynę i zidentyfikowała sprawców eksplozji. W ocenie Kremla nocne wydarzenie było atakiem terrorystycznym.

Rosja: Wiemy, kto odpowiada za atak na most

- W tej chwili nie było mowy o żadnych innych środkach bezpieczeństwa - powiedział Pieskow. Podkreślił, że system jest stale ulepszany, pomimo obciążenia turystycznego i kolejek przed mostem. - Było to omawiane na spotkaniu z prezydentem kilka razy i powiedziano, że głównym zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa - mówił.

Czytaj więcej

Media: Atak na Most Krymski przeprowadziły SBU i marynarka wojenna Ukrainy

Zapytany o reakcję Rosji na atak na Krymie, Pieskow odmówił udzielenia bezpośredniej odpowiedzi. - Jeśli przyjmiemy końcową perspektywę, odpowiedzią będzie osiągnięcie wszystkich celów "specjalnej operacji wojskowej" (Rosja nazywa tak inwazję na Ukrainę - red.), które będą kontynuowane - podkreślił.

Według rzecznika Kremla, wszystkie rosyjskie służby i agencje są gotowe na ewentualne nowe ataki ze strony Ukrainy.

- Dzisiaj kijowski reżim zabił młodą rodzinę, rodziców dziewczyny. Dziewczyna została ranna i trzeba o tym mówić, aby wszyscy o tym wiedzieli, że to wszystko jest dziełem kijowskiego reżimu. Wszyscy będziemy pracować i skupiać się na tym, aby takie tragedie się nie powtórzyły - dodał Pieskow.

W wyniku eksplozji na moście zginęło dwoje mieszkańców regionu biełgorodzkiego. Ich córka również zostało ranna. Część autostradowa mostu została uszkodzona, co spowodowało zatrzymanie ruchu. Kierowcom zapewniono alternatywne trasy przez anektowane terytoria i przeprawę promową. Ruch kolejowy został wznowiony rano.