Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Niemiec poparł przekazanie amunicji kasetowej Ukrainie.
Meduza i Mediazona (oba są uznawane w Rosji za „zagranicznych agentów”, a Meduza jest też organizacją niepożądaną) opublikowały opracowanie, według którego w wojnie z Ukrainą zginęło ok. 47 tys. obywateli Rosji.
Dziennikarze wraz z ekspertem Dmitrijem Kobakiem przestudiowali dane, które wykazały gwałtowny wzrost zgonów wśród młodych mężczyzn od 2022 roku. Opierali się wyłącznie na danych otwartych danych – rejestrze spraw spadkowych i statystykach z Rosstat.
Według szacunków do końca maja 2023 r. w wojnie zginęło ok. 47 tys. mężczyzn poniżej 50. roku życia. Jest to liczba zabitych obywateli rosyjskich – w tym opracowaniu nie szacowane straty samozwańczych ŁRL i DNR.
Czytaj więcej
Ponad 40 proc. poddało się dobrowolnie, a tylko 1,9 proc. szanowało swych dowódców za „profesjonalizm”.
W Rosji istnieje otwarty rejestr spraw spadkowych. Sprawy w nim są otwierane przez notariuszy przy dziedziczeniu majątku podlegającego rejestracji państwowej - na przykład mieszkań, samochodów, gruntów i tak dalej. Jednak nie każdy zmarły trafia do księgi – nie każdy ma coś do pozostawienia dla bliskich.
W latach 2022 i 2023 dramatycznie wzrosła liczba spraw spadkowych dla mężczyzn, zwłaszcza młodych. Gdy wiadomo, jak często otwierane są sprawy spadkowe dla zmarłych z określonej grupy wiekowej, ten wzrost można wykorzystać do określenia nadmiernej śmiertelności mężczyzn - czyli rzeczywistej liczby tych, którzy zginęli na wojnie.
Według tych obliczeń w 2022 r. na wojnie zginęło ok. 25 tys. mężczyzn poniżej 50. roku życia (granica wieku dla stosowanej metody), a do 27 maja 2023 r. - łącznie już ok. 47 tys. Aby być tak dokładnym, jak to możliwe: liczba ofiar śmiertelnych wynosi od 40 tys. do 55 tys. z 95 proc. prawdopodobieństwem.
Nikt poza władzami nie zna rzeczywistej liczby ofiar. Kreml utajnia dane
Ostatni raz MON informowało o stratach we wrześniu 2022 roku. Siergiej Szojgu powiedział, że zginęło 5937 żołnierzy. Ta liczba nie ma nic wspólnego z rzeczywistością: nawet wtedy na liście zmarłych, zebranej z otwartych źródeł, było więcej nazwisk.
Od maja 2022 r. Mediazona, rosyjska redakcja BBC i zespół wolontariuszy prowadzą własną listę poległych żołnierzy – badane są portale społecznościowe, publikacje w lokalnych mediach, zdjęcia cmentarzy i pomników. Według stanu na 30 czerwca 2023 r. na tej liście było 26,8 tys. zabitych, których nazwiska są znane.
Nikt poza władzami nie dysponuje dokładnymi danymi o stratach armii rosyjskiej podczas inwazji na Ukrainę. W najbliższym czasie raczej nie ujawnią tych informacji: "W latach rządów Władimira Putina Kreml nauczył się unikać odpowiedzi na wszelkie ważne społecznie pytania" - piszą portale.
Czytaj więcej
Minister obrony Siergiej Szojgu po raz pierwszy od września ubiegłego roku oficjalnie poinformował o stratach, jakie poniosła Rosja na etapie odpie...
Ponadto na początku lata 2023 r., zgodnie z informacjami, do których dotarły niezależne portale, Ministerstwo Obrony zwróciło się do władz rosyjskich regionów o ograniczenie publikacji danych o zmarłych.
Portal Mediazona podkreśla, że w konflikcie zbrojnym każda ze stron ma tendencję do wyolbrzymiania strat wroga i bagatelizowania własnych.
"Dlatego w szczególności trudno ufać szacunkom strat Rosji, które podają przedstawiciele Ukrainy i zachodni dziennikarze powołujący się na źródła w służbach specjalnych – są to liczby nieweryfikowalne" - piszą dziennikarze Mediazony. .