Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 486

Oświadczenie pojawiło się po tym, jak biuro prezydenta Białorusi Aleksandra Łukaszenki potwierdziło, że wynegocjował on porozumienie między Prigożynem a Władimirem Putinem w sprawie deeskalacji dzisiejszego marszu na Moskwę.

Pieskow oświadczył, że nie wie, „u kogo Prigożyn będzie pracował” po swoim wyjeździe na Białoruś.

Władze nie będą prześladować wagnerowców, którzy brali udział w buncie, ze względu na ich zasługi na pierwszej linii frontu na Ukrainie – oświadczył Pieskow.

Część bojowników, którzy początkowo odmówili udziału w rajdzie Prigożyna, podpisze kontrakty z Ministerstwem Obrony.

Bunt w Rosji: Jewgienij Prigożyn ogłasza odwrót

W nagraniu umieszczonym w serwisie Telegram Jewgienij Prigożyn oświadczył, że nakazał swoim najemnikom odwrót, ponieważ chciał uniknąć ryzyka rozlewu krwi. Prigożyn podkreślił, że jednostki Grupy Wagnera wracają do swoich baz.

- Teraz przyszedł moment, gdy może dojść do rozlewu krwi. Więc, zdając sobie sprawę z całej odpowiedzialności za fakt, że rosyjska krew może być przelana z którejś ze stron, zawracamy nasze kolumny i ruszamy w przeciwnym kierunku, do naszych obozów polowych - oświadczył szef Grupy Wagnera.

Bunt w Rosji: Aleksandr Łukaszenko rozmawiał z Jewgienijem Prigożynem

W sobotę rano doszło do rozmowy prezydenta Rosji, Władimira Putina z przywódcą Białorusi Aleksandrem Łukaszenką na temat sytuacji w południowej Rosji po buncie Grupy Wagnera. Przywódcy państw uzgodnili wspólne działania.

Czytaj więcej

Krótka historia buntu Jewgienija Prigożyna: Od marszu na Moskwę po wyjazd do Mińska

W następstwie tej rozmowy Łukaszenko miał - w porozumieniu z Putinem - rozpocząć rozmowy z Jewgienijem Prigożynem.

Negocjacje miały trwać cały dzień i w ich wyniku doszło do porozumienia o "niedopuszczalności rozpętania krwawej masakry na terytorium Rosji".