Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski po ataku na Krzywy Róg mówi o stworzeniu szczelnej tarcz...
„Trudna, ale konieczna decyzja” – twierdzi Siergiej Karaganow, honorowy przewodniczący rosyjskiej Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej. Jego artykuł opublikował w internecie równie znany portal „Russia in Global Affairs”.
Według Karaganowa obecna wojna na Ukrainie to – jak i dla wszystkich innych politologów obsługujących Kreml – starcie Rosji z NATO. By je wygrać, honorowy przewodniczący proponuje zaatakowanie bronią atomową bezpośrednio Zachodu.
Siergiej Karaganow: Zaatakować Poznań, by nie narazić się na odwet USA
„Przeciwnik powinien wiedzieć, że jesteśmy gotowi wykonać wyprzedzające uderzenie odwetowe za wszystkie jego obecne i przeszłe agresje, by zapobiec spełzaniu w stronę globalnej katastrofy wojny termojądrowej” – pisze.
Czytaj więcej
Przywódca Białorusi, Aleksandr Łukaszenko oświadczył, że jego kraj zaczął przyjmować rosyjskie taktyczne głowice atomowe, z których niektóre są trz...
W celu „zmniejszenia do minimum” ryzyka odwetowego ataku amerykańskiego na Rosję, Karaganow proponuje uderzenie w Europę. Nie pisze jasno, na którą jej część, ale z tekstu wynika że chodzi mu jej środkową część, chyba głównie Polskę.
„Tylko jeśli w Białym Domu siedziałby szaleniec – i jeszcze dodatkowo nienawidzący swego kraju – Ameryka zdecyduje się na atak w „obronie” Europejczyków, ściągając na siebie odpowiedź; poświęcając umowny Boston dla umownego Poznania” – tłumaczy.
Tylko jeśli w Białym Domu siedziałby szaleniec – i jeszcze dodatkowo nienawidzący swego kraju – Ameryka zdecyduje się na atak w „obronie” Europejczyków
Innymi słowami, Karaganow proponuje uderzenie atomowe na naszą część Europy, licząc na „zminimalizowanie ryzyka”, czyli rozłam sojuszników z NATO, którzy nie zechcą ryzykować odwetowego uderzenia w Rosję. Jak można domyślić się z innych części jego artykułu, atak na nas miałby być wykonany taktyczną bronią jądrową, przewożoną obecnie z Rosji na Białoruś.
Broń atomowa na Białorusi to pierwszy krok do ataku na Zachód?
„Pierwsze kroki już zrobiono odpowiednimi oświadczeniami prezydenta i innych przywódców, początkiem rozmieszczenia na Białorusi broni jądrowej i środków jej przenoszenia, podwyższeniem zdolności bojowych sił strategicznego powstrzymywania” – wyjaśnia Karaganow.
Jednocześnie dziekan wydziału światowej gospodarki i polityki moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomii (dotychczas uważanej za liberalną uczelnię) przekonuje, że broń atomową ludzkości podarował Bóg. Dlatego nie należy obawiać się jej użycia – wszak to boska broń.
Czytaj więcej
Rosyjski prezydent zapowiedział rozmieszczenie rosyjskiej broni atomowej na terytorium Białorusi.
„Złamawszy chęć Zachodu do prowadzenia agresji ostatecznie my nie tylko uratujemy siebie, ale wyzwolimy świat od ciągnącego się pięć wieków zachodniego ucisku, i uratujemy całą ludzkość” – uważa Karaganow.
Atak atomowy z powodu bezsilności
Z jego wywodów wynika, że wojna na Ukrainie jest nie do wygrania przez Rosję, a to popycha świat w stronę konfliktu atomowego. Rosja w dodatku nie może długo jej prowadzić, a potem „dziesięciolecia reedukować (…) rusofobiczną ludność” Ukrainy, bowiem stoi przed nią konieczność dokonania „ostrego przesunięcia jej duchowego, gospodarczego, wojskowo-politycznego centrum w stronę wschodu Eurazji”.
Czytaj więcej
Bomby zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki oraz stopienie rdzeni reaktorów w Czarnobylu i Fukushimie mocno wpłynęły na zdrowie ludzi. Ekspertom jednak...
Dlatego Karaganow stawia przed Kremlem „straszny wybór z moralnego punktu widzenia”.
Czy Rosjanie chcą iść do raju?
On sam nie zajmuje żadnych stanowisk urzędowych, ale na należy do kilku najważniejszych w Rosji think-tanków, również do zainicjowanego przez prezydenta Putina - Klubu Wałdajskiego.
Użycie broni atomowej na samej Ukrainie kilkakrotnie sugerował sam prezydent. Jeszcze w 2018 roku wypowiedział on zaskakujące zdanie: „Nie potrzebujemy świata bez Rosji”. Po czym dodał, że w przypadku konfliktu „nasi wrogowie po prostu zdechną, a my trafimy do raju”.
Czytaj więcej
Rozmowa z Florianem Naumczykiem, ekspertem Broni Masowego Rażenia w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa.
Jednak ostatnie, w miarę oficjalne groźby użycia broni atomowej padały w Rosji jesienią ubiegłego roku. Później zajmowali się tym tylko telewizyjni propagandyści, co część ekspertów przyjmowała za przygotowanie ludności do wykorzystania takiej broni.
Zachód nie pozostał obojętny na rosyjskie groźby. Były dowódca amerykańskiej armii w Europie, gen. Ben Hodges zapowiedział, że w przypadku atomowego ataku na Ukrainę NATO „utopi całą (rosyjską Flotę Czarnomorską”.
Do tej pory jednak tylko propagandyści – traktowani niezbyt poważnie – grozili atakami w państwa należące do NATO. Karaganow jest pierwszym, dość poważnym (przynajmniej niegdyś) analitykiem, który to proponuje, a nawet uznaje za konieczny warunek wygrania wojny z Ukrainą.
Czytaj więcej
Jedna z dywizji 20. Gwardyjskiej Armii Ogólnowojskowej została ostrzelana w momencie, gdy jej żołnierze czekali na przybycie dowódcy armii, który m...