Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 469

Według amerykańskich władz, siły ukraińskie rozpoczęły ofensywę 5 czerwca na kilku obszarach jednocześnie w kierunku południowym. Pomimo zaminowanych pól, jednostkom ukraińskiej armii udało się przełamać rosyjską obronę i posunąć się o 5-10 km.

Odcięcie korytarza lądowego na Krym

Obecne tempo ofensywy daje amerykańskim urzędnikom nadzieję, że ukraińska armia będzie w stanie dotrzeć do Mariupola, Melitopola i odciąć rosyjski korytarz lądowy na Krym.

Waszyngton oczekuje, że ukraińska kontrofensywa doprowadzi do odzyskania przez Kijów "strategicznie znaczącego terytorium" - mówił doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Podkreślił również, że rozwój sytuacji na polu bitwy będzie miał "duży wpływ" na wszelkie przyszłe negocjacje.

Tymczasem rosyjskie Ministerstwo Obrony uważa, że ukraińska ofensywa nie przyniosła efektu. - Wróg nie osiągnął swoich celów, poniósł znaczne straty - powiedział 6 czerwca minister Siergiej Szojgu. Przekonywał, że ukraińska armia straciło 300 żołnierzy, 16 czołgów, 26 opancerzonych wozów bojowych i 14 pojazdów tylko w ciągu jednego dnia.

Czytaj więcej

Szojgu mówi o zniszczeniu ośmiu leopardów na Ukrainie. Jeden z nich to ciągnik rolniczy

Ze stanowiska dowództwa wojskowego rosyjskiej armii szydził założyciel Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn. - Myślę, że po prostu zniszczyliśmy całą Ziemię już pięć razy - przekazał.

Mychajło Podolak, doradca szefa ukraińskiego biura prezydenta , nazwał rosyjskie raporty " osobnym meta-wszechświatem". Podkreślił, że wielka kontrofensywa jeszcze się nie rozpoczęła.