Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. USA zapowiadają, że będą nadal szkolić ukraińskich żołnierzy w Niemczech.
Putinowskie święto zwycięstwa było ubogie, zabrakło sprzętu zniszczonego w Ukrainie i poległych tam żołnierzy.
Wojskowa parada na placu Czerwonym w Moskwie była bardziej niż skromna. Po placu przeszło tylko ok. 8 tys. żołnierzy, najmniej od 2008 roku, gdy po raz pierwszy za rządów Putina wzięły w niej udział pojazdy wojskowe, a ostatni raz maszerowali weterani.
Czytaj więcej
Putinowskie święto zwycięstwa było ubogie, zabrakło sprzętu zniszczonego w Ukrainie i poległych tam żołnierzy.
Brytyjski wywiad wojskowy sugeruje, że parada w Moskwie pokazała logistyczne i strategiczne wyzwania komunikacyjne, przed którymi stoi rosyjskie wojsko 15 miesięcy po rozpoczęciu wojny na Ukrainie.
"Mimo ciężkich strat na Ukrainie, Rosja mogła pokazać więcej pojazdów pancernych. Władze prawdopodobnie powstrzymały się od tego, ponieważ chcą uniknąć krytyki wewnątrz kraju o priorytetowym traktowaniu parad nad działaniami bojowymi" - przekazano w raporcie.
Pomimo zaciętych walk i ogromnych strat w wojnie z Ukrainą, Władimir Putin zorganizował paradę w Moskwie. Podobnie jak w 2022 roku, nie wzięły w niej udziału samoloty, a jedynym czołgiem był 80-letni T-34.
Czytaj więcej
Rosjanie od lat wykorzystywali paradę z okazji Dnia Zwycięstwa, by pokazać swoją militarną potęgę. Na Placu Czerwonym pojawiły się dziesiątki czołg...
Podczas przemówienia na paradzie Putin twierdził, że dla Rosji nie ma wrogich państw i że chce ona widzieć pokojową i wolną przyszłość.
Mimo wojny na udział w tegorocznej paradzie zgodzili się prezydenci Kazachstanu, Tadżykistanu, Kirgistanu, Uzbekistanu, Białorusi oraz premier Armenii.