Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do próby ataku na port w okupowan...
Założyciel Grupy Wagnera, Jewgienij Prigożyn, twierdził, że syn Pieskowa walczył na Ukrainie. Nie podał nazwiska tej osoby, ale wyjaśnił, że część życia spędził w Stanach Zjednoczonych lub Anglii. Ten opis pasuje do najstarszego syna Dmitrija Pieskowa, 33-letniego Nikołaja Chowlesa, który mieszkał w Wielkiej Brytanii przez 10 lat i wrócił do Rosji w latach 2011-2012 - donosi Meduza.
Prigożyn powiedział, że zwerbował syna Pieskowa "używając sfałszowanych dokumentów. Miał on zostać następnie przeszkolony, a po odbyciu sześciomiesięcznego kontraktu wrócił do kraju.
Czytaj więcej
Założyciel Grupy Wagnera, Jewgienij Prigożyn, zapowiedział, że rosyjscy najemnicy nie będą już brać do niewoli ukraińskich żołnierzy, a zamiast teg...
Nikołaj Chowles udzielił wywiadu "Komsomolskiej Prawdzie" i stwierdził, że ojciec pomógł mu wstąpić do Grupy Wagnera na początku wojny na Ukrainie.
Według niego, dołączył on do najemników pod fałszywym nazwiskiem (którego nie sprecyzował, mówiąc, że może ono "jeszcze się przydać"). Syn Pieskowa twierdzi, że otrzymał medal "Za odwagę" za "pewien wyczyn wojskowy" na Ukrainie.
Niezależne rosyjskie media wątpią, by syn Pieskowa pojechał na wojnę, ponieważ na należącą do niego Teslę wystawiano w tym czasie mandaty w Moskwie.
Według anonimowego kanału telegramu Cheka-ODPU, Tesla Model X należąca do Nikołaja Chowlesa do końca marca 2023 roku naruszyła przepisy 24 lipca i 6 listopada 2022 roku, kiedy rzekomo przebywał na Ukrainie. Opublikowano zrzuty ekranu z kamer monitoringu, które zarejestrowały przekroczenie przez Teslę dozwolonej prędkości.
Wiadomo, że oprócz Nikołaja Chowlesa, samochód był wcześniej używany przez Dmitrija Pieskowa. Pomimo sprzedaży samochodu, Chowles nadal jest właścicielem jednej z dwóch polis wystawionych na samochód.
Na froncie syna rzecznika Kremla nie widzieli członkowie Grupy Wagnera. "Ani na kierunku Sołedar, ani na kierunku Bachmut". Dłuższej nieobecności nie odnotowali również jego znajomi.