Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 399

Rosji nie udało się przeforsować na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ rezolucji ws. niezależnego, międzynarodowego śledztwa w sprawie wrześniowych eksplozji na dnie Morza Bałtyckiego, które uszkodziły gazociągi Nord Stream i Nord Stream 2. Gazociągi łączą Rosję z Niemcami.

Kreml zapowiedział we wtorek, że będzie nadal starał się doprowadzić do rozpoczęcia międzynarodowego śledztwa w tej sprawie. Wcześniej Niemcy, Dania i Szwecja nie dopuściły Rosji do działań śledczych badających przyczyny eksplozji.

Czytaj więcej

ISW: Prigożyn naśladuje Putina. Chce zostać prezydentem?

Teraz rosyjska ambasada w USA w oświadczeniu umieszczonym na jej kanale w serwisie Telegram napisała, że Waszyngton robi "wszystko co możliwe", aby przeciwdziałać "bezstronnym wysiłkom" mającym ustalić okoliczności, w jakich doszło do eksplozji.

"Postrzegamy to jako oczywistą próbę... bagatelizowania informacji renomowanych dziennikarzy, które są szkodliwe dla USA o prawdopodobnym bezpośrednim zaangażowaniu amerykańskiego wywiadu (w eksplozje)" - czytamy w oświadczeniu wydanym przez ambasadę Rosji.

Zdobywca nagrody Pullitzera, dziennikarz śledczy Seymour Hersch, powołując się na anonimowe źródło stwierdził, że nurkowie US Navy doprowadzili do zniszczenia gazociągów

W lutym we wpisie na blogu zdobywca nagrody Pullitzera, dziennikarz śledczy Seymour Hersch, powołując się na anonimowe źródło stwierdził, że nurkowie US Navy doprowadzili do zniszczenia gazociągów ładunkami wybuchowymi, na polecenie prezydenta USA, Joe Bidena.

Biały Dom zaprzeczył publikacji Hersha. W mediach pojawiły się potem doniesienia, że za eksplozją mogły stać ukraińskie służby specjalne.