Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówi, że w obwodzie cheresońskim Rosjanie niem...
Były prezydent Dmitrij Miedwiediew powiedział, że Rosja potrzebuje zdemilitaryzowanych korytarzy wokół obszarów, które nielegalnie zaanektowała.
- Musimy osiągnąć wszystkie cele, które zostały postawione w celu ochrony naszych terytoriów, czyli terytoriów Federacji Rosyjskiej – powiedział w wywiadzie dla rosyjskich mediów Miedwiediew, który obecnie jest wiceprzewodniczącym Rady Bezpieczeństwa Rosji.
Czytaj więcej
Jeśli Kijów spróbuje odebrać Krym, wówczas będzie to podstawą do użycia wszystkich środków ochrony, w tym tych przewidzianych w Doktrynie Odstrasza...
Miedwiediew oświadczył, że trzeba „wyrzucić wszystkich cudzoziemców, którzy są tam w szerokim tego słowa znaczeniu, stworzyć strefę buforową, która nie pozwoliłaby na użycie jakiejkolwiek broni działającej na średnie i krótkie odległości, tj. 70-100 kilometrów i zdemilitaryzować".
Polityk stwierdził, że gdyby nie udało się takich stref buforowych stworzyć, Rosja "musiałaby wkroczyć dalej na Ukrainę, zajmując stolicę Kijowa, a nawet Lwów na zachodzie Ukrainy".
- Tutaj niczego nie można wykluczyć. Jeśli trzeba dostać się do Kijowa, trzeba jechać do Kijowa, jeśli trzeba dostać się do Lwowa, trzeba jechać do Lwowa, żeby zniszczyć tę infekcję – powiedział Miedwiediew.
Rosja kontroluje obecnie około 17-18 proc. terytorium Ukrainy, w tym obszar ziemi na wschodzie oraz wzdłuż wybrzeży mórz Azowskiego i Czarnego, a także Krym, który Rosja zaanektowała w 2014 roku.
Rosja twierdzi, że osiągnie wszystkie swoje cele wojenne i ostrzega Zachód przed testowaniem swojej determinacji. Zachód z kolei zapewnia, że pycha Putina zostanie przebita klęską na polu bitwy na Ukrainie.