Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 373

Miedwiediew powiedział, że w tym przypadku głównym celem Rosji byłaby Polska. - Jeśli wyobrazić sobie, że dostarczone w przyszłości samoloty NATO będą serwisowane przez ich wojsko na terytorium  Polski, (...) to będzie to bezpośrednie wejście NATO w wojnę przeciwko Rosji ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami - powiedział.

Miedwiediew podkreślił też, że "wszystkich tych, którzy zdecydują się na dostarczenie (naprawę) takiego sprzętu lub środków rażenia, wraz z zagranicznymi najemnikami i instruktorami wojskowymi, trzeba będzie uznać za legalny cel wojskowy".

Wcześniej polski rząd mówił, że jest gotowy przekazać Ukrainie odrzutowce, ale premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polska nie będzie pierwszym krajem NATO, który to zrobi.

Czytaj więcej

Rosja prezentuje wysokiej klasy broń, ale nie używa jej na Ukrainie

Miedwiediew regularnie wspomina o Polsce w swoich wpisach. W rocznicę inwazji na Ukrainę napisał, że Rosja musi dotrzeć do Polski, by odeprzeć zagrożenia ze strony Kijowa, w przeciwnym razie siły ukraińskie znów "sprowokują światowy konflikt". Oskarżył też Polskę o "zdradę europejskich interesów", ponieważ wraz z krajami bałtyckimi popiera decyzje USA.

Ponadto Miedwiediew stwierdził, że Warszawa "zapowiedziała rozbiór Ukrainy" i czeka na moment, by zagarnąć jej terytoria. Podobną wypowiedź wygłosił Siergiej Naryszkin, dyrektor rosyjskiej służby wywiadu zagranicznego.

Prezydent Andrzej Duda powiedział, że sojusznicy powinni niezwłocznie wysłać Ukrainie niezbędny sprzęt wojskowy, ponieważ jeśli Rosja "wygra", prezydent Władimir Putin nie poprzestanie na tym.