Bielecki: Leopardy dla Ukrainy: światełko w tunelu

Niemcy zawiodły nadzieje wielu w Ramstein: na piątkowym spotkaniu nie zapadła decyzja o przekazaniu Ukrainie najskuteczniejszych czołgów Europy. Ale Kanclerz Scholz jest otwarty na dalszą dyskusję.

Publikacja: 20.01.2023 17:39

Bielecki: Leopardy dla Ukrainy: światełko w tunelu

Foto: PAP/EPA, RONALD WITTEK

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 331

Wiadomość o braku porozumienia pierwszy podał szef MON Mariusz Błaszczak. Ton jego wypowiedzi był jednak zupełnie inny niż Mateusza Morawieckiego kilkadziesiąt godzin wcześniej. O ile premier zapowiadał, że Polska przekaże Ukraińcom Leopardy nawet wbrew stanowisku Niemiec, które jako producent czołgów powinny wydać na to zgodę, to minister obrony mówił już o szansach na taki gest w ramach alianckiej koalicji. Zapowiedział też, że szefowie resortów obrony 15 państw, które są w posiadaniu niemieckich czołgów, są już umówieni na wideokonferencję w tej sprawie. 

Podobnie wypowiadał się w Ramstein sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Zdaniem Norwega „należy oczekiwać dalszego rozwoju wypadków w sprawie Leopardów”. 

Czytaj więcej

"Spiegel": Scholz skarży się na "presję" ws. Leopardów i powołuje się na Polaka

To nie jest dobry styl podejmowania przez Berlin decyzji. Przywodzi na myśl cytat Winstona Churchilla, że „można zawsze liczyć na to, że Niemcy zrobią, co do nich należy, kiedy zostaną wyczerpane wszystkie inne możliwości”. 

Rosyjska inwazja na Ukrainę odsłoniła katastrofalny bilans prowadzonej od dziesięcioleci polityki niemieckiej wobec Rosji, w tym daleko idącego uzależnienia od rosyjskich nośników energii, co częściowo sfinansowało wojnę Putina. Tylko zdecydowana pomoc wojskowa Niemiec dla Ukrainy może zmyć złą opinię, jaką w ten sposób zaskarbił sobie Berlin. Na razie czegoś takiego nie ma. 

Powodów zwłoki Scholza jest kilka. Jednym z nich jest niechęć do przejęcia przywódca w Europie w sprawie wojny na Ukrainie. Kanclerz, często ku irytacji prezydenta Macrona, całkowicie się zdał na opinię w tej sprawie Waszyngtonu. Skoro zaś tym razem z nie do końca zrozumiałych powodów prezydent Biden nie chce przekazać amerykańskich Abramsów, Niemcy boją się dostarczyć Leopardów czy nawet udzielić zgody na ich dostarczenie przez innych europejskich sojuszników.

Innym problemem jest podział niemal równo po połowie niemieckiego społeczeństwa w sprawie udzielenia pomocy wojskowej  Ukrainie. W szczególności w partii kanclerza, SPD, wciąż bardzo silne są środowiska pacyfistyczne a także takie, które wolałyby nie spalać mostów z Rosją w nadziei, że kiedyś można będzie wrócić do współpracy gospodarczej z nią. Innym problemem jest wymiar polityków stojących dziś na czele Niemiec: od czasów Helmut Kohla, zwolennika zjednoczenia Niemiec w coraz bardziej zjednoczonej Europie, nie było kanclerzy z wizją i na razie nie wygląda na to, aby Scholz wszedł do tego grona.

Ale w ciągu blisko roku, jaki upłynął od przemówienia w Bundestagu, w którym Scholz ogłosił „epokową zmianę” w niemieckiej polityce, coś się jednak wydarzyło. Kraj niemal całkowicie odciął się od dostaw rosyjskich nośników energii, poparł członkostwo Ukrainy w UE i dołączył do grona państw, które udzielają największej pomocy Kijowowi. Pod naciskiem Amerykanów zaczął przekazywać wozy bojowe czy działa pancerne, co jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe.

Nowa jest też debata w sprawie leopardów. Na Scholza naciska nie tylko Francja, Wielka Brytania, Polska czy Finlandia, ale też i koalicjanci z ugrupowania Zielonych i liberalnej FDP. Wiele więc wskazuje na to, że choć w złym stylu i po wielu oporach, Berlin w najbliższym czasie zgodzi się na dostarczenie Ukrainie niemieckich czołgów przez innych aliantów. A może i dorzuci parę swoich. 

Wiadomość o braku porozumienia pierwszy podał szef MON Mariusz Błaszczak. Ton jego wypowiedzi był jednak zupełnie inny niż Mateusza Morawieckiego kilkadziesiąt godzin wcześniej. O ile premier zapowiadał, że Polska przekaże Ukraińcom Leopardy nawet wbrew stanowisku Niemiec, które jako producent czołgów powinny wydać na to zgodę, to minister obrony mówił już o szansach na taki gest w ramach alianckiej koalicji. Zapowiedział też, że szefowie resortów obrony 15 państw, które są w posiadaniu niemieckich czołgów, są już umówieni na wideokonferencję w tej sprawie. 

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konflikty zbrojne
Dmitrij Miedwiediew wieszczy "koniec Ukrainy". ISW: Przygotowuje na 10 lat wojny
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 876
Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 875
Konflikty zbrojne
Ukraiński portal: Podczas walk o Krynki zaginęło kilkuset ukraińskich żołnierzy
Konflikty zbrojne
Putin zużywa rezerwy. Za rok Rosja wyczerpie postsowieckie zapasy uzbrojenia