Wiadomość o braku porozumienia pierwszy podał szef MON Mariusz Błaszczak. Ton jego wypowiedzi był jednak zupełnie inny niż Mateusza Morawieckiego kilkadziesiąt godzin wcześniej. O ile premier zapowiadał, że Polska przekaże Ukraińcom Leopardy nawet wbrew stanowisku Niemiec, które jako producent czołgów powinny wydać na to zgodę, to minister obrony mówił już o szansach na taki gest w ramach alianckiej koalicji. Zapowiedział też, że szefowie resortów obrony 15 państw, które są w posiadaniu niemieckich czołgów, są już umówieni na wideokonferencję w tej sprawie.