Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 330

T-14 Armata to czołg podstawowy produkowany w Rosji od 2014 roku.

Czołg ten opiera się na podwoziu projektu Armata (stąd nazwa) i jest uzbrojony w zdalnie kontrolowaną bezzałogową wieżę wyposażoną w armatę 2A82-1M kalibru 125 mm z zapasem 45 pocisków, Czołg posiada zarówno aktywne, jak i pasywne środki obrony. Dotychczas nie było informacji, by czołgi te brały udział w walkach na Ukrainie.

Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii w swoim raporcie na temat sytuacji na Ukrainie zwraca uwagę, że pod koniec grudnia pojawiły się zdjęcia, na których widać czołgi T-14 biorące udział w ćwiczeniach na poligonie w południowej Rosji. W przeszłości na poligonie tym ćwiczyły wojska, które później wysyłano na Ukrainę - czytamy w raporcie.

Jak pisze resort obrony Wielkiej Brytanii również prorządowe rosyjskie media informują, że T-14 ma być wysłany na Ukrainę.

Czytaj więcej

Patriarcha Cyryl ostrzega przed porażką Rosji. "To będzie koniec świata"

Brytyjskie Ministerstwo ocenia, że wysłanie prototypowych czołgów T-14 na Ukrainę będzie ryzykowne, ponieważ program budowy czołgu, trwający od 11 lat, borykał się z licznymi opóźnieniami, były też doniesienia o problemach w procesie produkcji.

"Dodatkowym wyzwaniem będzie dla Rosji dostosowanie łańcucha dostaw do obsługi T-14, ponieważ jest on większy i cięższy niż inne rosyjskie czołgi" - pisze Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii.

"Jeśli Rosja rozmieści czołgi T-14, będzie to głównie dla celów propagandowych. Jak dotąd wyprodukowano prawdopodobnie tylko kilkadziesiąt takich czołgów, dowódcy prawdopodobnie nie będą mieć do nich zaufania w boju" - podsumowuje brytyjski resort.