Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 329

Rosyjski atak rakietowy na budynek mieszkalny  w Dnieprze w zeszły weekend zabił co najmniej 45 osób – w tym sześcioro dzieci, ponad 70 osób zostało rannych, a kolejnych 19 uważa się za zaginione.

Te statystyki czynią z ataku jeden z najbardziej krwawych od początku rosyjskiej inwazji.

Ponieważ w ubiegłym roku wszelkie formy sprzeciwu lub protestu zostały skutecznie zakazane w Rosji wprowadzeniem serii drakońskich przepisów, Rosjanie w wielu miastach w całym kraju zareagowali na tragedię, składając kwiaty, świece i inne symbole współczucia pod pomnikami znanych ukraińskich postaci kultury, oddając hołd zmarłym.

Kwiaty składane są przede wszystkim pod pomnikami Tarasa Szewczenki i Łesi Ukrainki, ale np. w Iwanowie znalazły się one  pod pomnikiem Przyjaźni Narodów, a w Barnauł - pod tablicą pamiątkową Bohaterskiego Miasta Kijów.

W odpowiedzi na te gesty rosyjskie organy ścigania dokonały kilku aresztowań, usunęły kwiaty i znicze, a w niektórych przypadkach nawet ustawiły funkcjonariuszy, aby pilnowali pomników związanych z Ukrainą, by powstrzymać dalsze publiczne okazywanie współczucia.