Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, mówi, że bitwa o Sołedar nadal trwa.
- Najprawdopodobniej te pociski poruszały się po trajektorii balistycznej - mówił Ignat dodając, że "ma to swoje konsekwencje".
- Jaki dokładnie rodzaj rakiet wystrzelono, to wciąż jest sprawdzane. Nadleciały z północnego kierunku - dodał rzecznik Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy.
Czytaj więcej
W Kijowie w sobotę rano rozległy się eksplozje. Dopiero po eksplozjach w mieście ogłoszono alarm przeciwlotniczy - informuje agencja Ukrinform.
Rakiety balistyczne po wystrzeleniu są wynoszone na dużą wysokość, a następnie z dużą prędkością zaczynają opadać na cel. Pociski te są trudne do wykrycia i zwalczenia przez zestawy obrony przeciwlotniczej.
Rakietami balistycznymi są m.in. rakiety Iskander, którymi Rosja atakowała już w przeszłości cele na Ukrainie.
Jurij Ignat potwierdził, że w powietrzu znajduje się grupa strategicznych rosyjskich bombowców strategicznych Tu-95
Ignat przyznał, że alarm przeciwlotniczy rozległ się dopiero po eksplozjach, ponieważ Ukraińcy nie dysponowali informacjami radarowymi i informacjami z innych źródeł, że na Kijów spadną rakiety.
Ignat potwierdził też, że w powietrzu znajduje się grupa strategicznych rosyjskich bombowców strategicznych Tu-95, co może oznaczać, że w sobotę dojdzie jeszcze do zmasowanego ataku rakietowego na Ukrainę.
W sobotę rano w Kijowie rozległy się eksplozje - jak się okazało Rosjanie trafili w jeden z obiektów infrastruktury w mieście. Szczątki rosyjskiej rakiety spadły też na jedną z dzielnic Kijowa.