Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 321

Rozmówcy CNN nie potrafią odpowiedzieć co jest przyczyną tej zmiany. Rosja może ograniczać zużycie amunicji w związku z brakami w zaopatrzeniu, ale również może to być zmiana taktyki prowadzenia działań, będąca następstwem sukcesów ukraińskich kontrofensyw.

Niezależnie od przyczyny ograniczenia intensywności ostrzału, jest on dowodem - jak podkreśla CNN - słabnącej pozycji Rosji na polu walki po niemal roku od rozpoczęcia pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę. 

Czytaj więcej

Włosi chcą dostarczyć zestawy przeciwlotnicze Ukrainie, ale na razie nie mogą

Dotychczas, jak zauważa CNN, dyskusja na temat ilości amunicji, jaka pozostała Rosjanom, skupiała się na pociskach precyzyjnych, takich jak pociski manewrujące oraz pociskach balistycznych. Jednak przedstawiciele władz USA, na których powołuje się amerykańska telewizja uważają, że znacznie zmniejszona intensywność ostrzału artyleryjskiego może wskazywać, że Rosji wyczerpują się też zapasy amunicji konwencjonalnej.

Zmniejszenie zużycia amunicji i mniejsza intensywność ognia to odejście od rosyjskiej doktryny wojskowej

W ubiegłym miesiącu wysoki rangą przedstawiciel armii USA mówił, że Rosja musiała sięgnąć po 40-letnie pociski artyleryjskie, w związku ze zmniejszonymi dostawami nowych pocisków. Na to, że Rosji zaczyna brakować amunicji, mają też wskazywać rozmowy na temat dostaw uzbrojenia do Rosji z Iranu i Korei Północnej. 

Zmniejszenie zużycia amunicji i mniejsza intensywność ognia to odejście od rosyjskiej doktryny wojskowej - zauważa CNN. Stacja pisze, że rosyjska armia tradycyjnie stosuje zmasowany atak artyleryjski i rakietowy celów, które są obiektem natarcia - tak było w wiosną m.in. w Mariupolu i Melitopolu.

Liczba wystrzeliwanych przez rosyjską artylerię i wojska rakietowe pocisków miała spaść - według szacunków USA - z ok. 20 tys. dziennie do ok. 5 tys. dziennie, a według szacunków strony ukraińskiej - z 60 tys. do 20 tys. dziennie.