Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę.
W sobotę rano Rosjanie ostrzelali rakietami centrum Chersonia, zabijając 10 osób i - według ostatnich informacji - raniąc 68. Kilkanaście osób jest w ciężkim stanie.
Rakiety spadły blisko supermarketu, gdzie o tej porze przebywa wielu ludzi.
Czytaj więcej
Szef administracji wojskowej obwodu chersońskiego Jarosław Januszewycz poinformował, że wzrosła liczba ofiar śmiertelnych rosyjskiego ataku na Cher...
Według zastępcy szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryła Tymoszenko, Rosjanie zaatakowali Chersoń z samobieżnej wyrzutni rakietowej Grad.
Tymczasem przedstawiciel narzuconych przez Rosję władz miasta, Wołodyyr Saldo, napisał na Telegramie, że "charakter zniszczeń wyraźnie wskazuje, że ostrzału dokonały tzw. wędrowne jednostki moździerzowe z północy i północnego zachodu miasta" i ma to być podły trik, do którego często uciekali się ukraińscy bojownicy: wystrzelili kilka razy i tchórzliwie uciekli z miejsca ostrzału".
"Ukraińcy nie tylko strzelają do mieszkańców Chersonia i wtrącają ich do lochów, poddają upokarzającej filtracji, ale także siłą mobilizują i rzucają na rzeź w Donbasie, a teraz niszczą ich ogniem moździerzowym" - peroruje Saldo.
Nazywa atak na Chersoń "obrzydliwą prowokacją, której oczywistym celem jest zrzucenie winy na Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej".