Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski mówi, że podczas krótkiego pobytu w Polsce, w czasie powrotu z USA...
"SBU zebrała niepodważalne dowody przeciwko żonie rosyjskiego najeźdźcy, która zachęcała go do stosowania przemocy wobec ukraińskich cywilów. Napastnikiem była obywatelka Federacji Rosyjskiej Olga Bykowska, która mieszka na okupowanym Krymie - poinformowały w piątek ukraińskie służby specjalne.
Według SBU, po rozpoczętej w lutym inwazji obywatelka Rosji wezwała do gwałcenia ukraińskich kobiet na tymczasowo okupowanych terenach obwodu chersońskiego.
"To właśnie z tą propozycją podejrzana zwróciła się do swojego męża, który był członkiem rosyjskiej grupy okupacyjnej w południowym regionie" - przekazano.
W wyniku działań śledczych i operacyjnych Służba Bezpieczeństwa przechwyciła rozmowę telefoniczną i udokumentowała przestępstwo.
Uznano, że jej działania Rosjanki naruszają art. 27.2 Konwencji o ochronie ludności cywilnej w czasie wojny i Konwencję Genewską. Grozi za to kara pozbawienia wolności do 12 lat.
Rozmowę przechwycono w kwietniu. Na nagraniu słychać, jak kobieta - rzekomo Bykowska - mówi mężczyźnie, że ma jej pozwolenie na gwałcenie ukraińskich kobiet podczas służby w rosyjskich siłach, pod warunkiem, że nie powie jej o tym i zastosuje antykoncepcję.
Szokujące 30-sekundowe nagranie zostało ujawnione 12 kwietnia, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oskarżył rosyjskich żołnierzy o dokonanie "setek gwałtów", w tym napaści seksualnych na małe dzieci w jego kraju.
Dziennikarze śledczy Radia Swoboda współpracowali z organami ścigania na Ukrainie w celu namierzenia telefonu biorącego udział w rozmowie, przy czym jeden z numerów został namierzony w regionie Chersonia w kwietniu.
Śledczy ustalili następnie, że dwa numery telefonów były powiązane z dwoma kontami na rosyjskim portalu społecznościowym VKontakte - należącymi do 27-letniego Romana Bykowskiego i jego żony Olgi Bykowskiej- oboje pochodzili z miasta Orzeł w Rosji.
Konto mężczyzny było zamknięte dla innych, jednak dziennikarze odnaleźli mężczyznę na zdjęciach zamieszczonych przez jednego z jego znajomych - Aleksieja Zabrusowa - z których wynikało, że w 2016 roku służyli razem w tej samej dywizji wojskowej.
Dzięki temu śledczy byli w stanie znaleźć innych przyjaciół i członków rodziny Romana, co doprowadziło ich do większej liczby zdjęć jego w mundurze wojskowym. Ustalono, że jest obecnie członkiem rosyjskiego 108 Pułku Szturmowego Gwardii Powietrznej - jednostki znanej z zaangażowania w aneksję Krymu w 2014 roku.
Dowiedzieli się również, że para przeniosła się na okupowany przez Rosję Półwysep Krymski, mniej więcej około 2018 roku.
Konto Olgi w mediach społecznościowych było ogólnodostępne (do czasu usunięcia go 13 kwietnia). Kobieta publikowała wspólne zdjęcia z mężem. Para ma kilkuletnie dziecko.