„Mam wrażenie, że mamy do czynienia z częściowym załamaniem rosyjskiej ofensywy na Bachmut. Nie jest to jeszcze do końca wyraźnie widoczne, ale Rosjanie zmuszeni zostali chyba do wycofania aż do drogi M3 (biegnącej na wschód od miasta, ok. 5 kilometrów od centrum i prowadzącej do Charkowa-red.), szczególnie ciężki sprzęt. Możliwe, że (na zachód od niej pozostali jeszcze jacyś maruderzy” – poinformował jeden z niemieckich ekspertów po analizie zdjęć satelitarnych.
Z samego miasta jeszcze w ciągu dnia żołnierze ukraińskiej 46 samodzielnej brygady desantowo-szturmowej informowali radośnie o zakończeniu „całkowitego oczyszczania wschodniej dzielnicy”. Chodziło jednak o rejon domów jednorodzinnych na zachód od rzeczki Kaminuwatyj Jar (dopływu Bachmutki). Dzielnicę Ukraińcy odbili w poniedziałek przy użyciu brytyjskich wozów bojowych Wolfhound.
Czytaj więcej
- Nie uważam, aby Patrioty były najważniejsze w spotkaniu Bidena i Zełenskiego - powiedział gen. Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych....
Teraz jednak atak przeniósł się na wschodni brzeg Jaru, w rejon podmiejskiego lasu i zabudowy przemysłowej która ciągnie się aż do szosy M3. Wydaje się, że Ukraińcom nie udało się jeszcze odbić części lasu na północnym wschodzie miejscowości, choć osiągnęli już administracyjne granice Bachmutu.
Na południu miasta natomiast front nadal stoi w miejscu.
Jednak szybkie (i chyba sprowokowane pojawieniem się prezydenta w mieście) ataki w jego wschodniej części świadczą rzeczywiście o załamaniu się rosyjskiego ataku. Ten rejon Rosjanie opanowali ledwo w zeszłym tygodniu, po prawie pięciu miesiącach zajadłego ostrzału i co najmniej trzech miesiącach nieustannych, codziennych ataków.
Czytaj więcej
Rosyjska armia uaktywniła się na Białorusi przy granicy z Ukrainą. W Kijowie uspokajają, że Moskwa jeszcze nie ma tam sił zdolnych do ataku.
Ukraińskie dowództwo jednak nie potwierdziło ani odbicia rejonu jednorodzinnej zabudowy ani też przekroczenia potoku Kaminuwatyj Jar i odrzucenia Rosjan dalej na wschód. Jeśli jednak informacje analityka potwierdzą się, będzie to oznaczało klęskę najemników z firmy Wagner i osobistą porażkę jej właściciela Jewgienija Prigożina (zwanego „Kucharzem Putina”, gdyż jedna z jego firm zajmowała się cateringiem na Kremlu).