Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 281

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz uważa, że jeśli Władimir Putin zgodzi się powstrzymać agresję przeciwko Ukrainie, Europa powinna wrócić do przedwojennego „porządku pokojowego” z Rosją i rozwiązać „wszystkie kwestie wspólnego bezpieczeństwa.

Scholz powiedział, że chciałby przywrócić ustalenia dotyczące bezpieczeństwa poczynione podczas zimnej wojny i po niej oraz że ​​istnieje „gotowość” do zaangażowania się w rozmowy z Rosją w sprawach takich jak kontrola zbrojeń i rozmieszczanie rakiet. Miałoby to być jednoznaczne z zaprzestaniem przez Rosję prób rozszerzania jej terytorium.

Inni sojusznicy NATO, tacy jak Polska i państwa bałtyckie, prawdopodobnie przyjmą inne podejście, ponieważ już zasygnalizowali, że będą przeciwni jakimkolwiek ustępstwom wobec Rosji.

Komentując, jak Niemcy postąpią z Rosją po zakończeniu wojny, Scholz powiedział: - Rosja zepsuła porządek pokojowy, nad którym pracowaliśmy przez tyle dziesięcioleci i zgodziliśmy się, że nigdy więcej nie powinno być próby zmiany granic siłą.

Kanclerz ocenił, że to, co dziś robi Rosja, to powrót do imperialistycznego podejścia z XIX, XVIII, XVII wieku, gdy silniejszy kraj po prostu zajmował terytorium sąsiada, uznając je za swoje zaplecze.

- Dlatego trzeba  wrócić do porozumień, które mieliśmy w ostatnich dziesięcioleciach i które były podstawą porządku w zakresie pokoju i bezpieczeństwa w Europie - mówił Scholz. - Dla Rosji oznacza to również, że akceptuje istnienie otwartych społeczeństw, otwartych społeczeństw, demokracji, które stosują zupełnie inny sposób rządzenia.

Niemiecki przywódca dodał, że "nie ma agresji ze strony państw członkowskich Unii Europejskiej, nie ma agresji ze strony NATO, a wszystkie kwestie wspólnego bezpieczeństwa można by rozwiązać i przedyskutować". - Jest taka wola - zapewnił.