Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 266

Dwie osoby zginęły we wtorek, kiedy to, jak poinformowały polskie władze, „rakieta produkcji rosyjskiej” wylądowała w pobliżu wsi Przewodów, około 6,4 km na zachód od granicy z Ukrainą.

Przemawiając w środę na konferencji prasowej na szczycie G20 na Bali, Erdogan powiedział, że „musi uszanować deklarację złożoną przez Rosję”, że nie jest odpowiedzialna za ten incydent.

Czytaj więcej

Prezydent: Nie mamy w tej chwili żadnych jednoznacznych dowodów na to, kto wystrzelił tę rakietę

- Traktujemy poważnie oświadczenie Rosji, że nie ma z nim nic wspólnego - oświadczył prezydent Turcji. 

Dodał, że podczas dzisiejszej rozmowy z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem politycy zgodzili się że konieczne jest dalsze śledztwo.

Okoliczności zdarzenia, w tym kto wystrzelił pocisk i skąd został wystrzelony, pozostają niejasne. Zarówno Ukraina, jak i Rosja używają rosyjskiej amunicji podczas prawie dziewięciomiesięcznego konfliktu.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony stwierdziło, że doniesienia o lądowaniu rosyjskich rakiet w Polsce są „celową prowokacją”. Rosyjska misja w ONZ powtórzyła w środę to stanowisko i stwierdziła – bez przedstawiania dowodów  – że incydent był próbą wciągnięcia NATO bezpośrednio do wojny na Ukrainie.