Czytaj więcej

Associated Press: Na terytorium Polski spadły rosyjskie rakiety. Są ofiary

Generał uważa, że sytuacja jest poważna z powodu śmierci dwóch osób, jednak nie ma powodu do uruchamiania art. 5 umowy NATO, bo nikt terytorium Polski nie najechał ani go nie zagarnął.

- Nie doszło do wyraźnego aktu wojennego - mówił Bieniek. Uważa jednak, że jeśli doniesienia o rosyjskich rakietach się potwierdzą, będzie to oznaczało poważny incydent międzynarodowy

Zdaniem Mieczysława Bieńka na Polskę spadły zbłąkane pociski, które prawdopodobnie pomyliły cel - mógł nim być węzeł kolejowy po drugiej stronie granicy, a źródłem termicznym, którym kierował się pocisk, mogła być suszarnia, na którą spadły domniemane rakiety.

W miejscowości Przewodów na Lubelszczyźnie doszło do eksplozji, w wyniku której zginęły dwie osoby.

AP, powołując się na amerykański wywiad, poinformowała, że w Polskę uderzyły rosyjskie rakiety.