Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 261

Polak zginął 10 listopada.

Znajdował się w grupie zwiadowczej, która podczas penetracji terenu trafiła na rosyjski czołg.

W wyniku ataku pociskiem pancernym rannych zostało kilku żołnierzy Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej Ukrainy. Polak, który odniósł najcięższe obrażenia, zmarł podczas transportu na noszach do punktu medycznego - pisze Onet.

Inny Polak został ranny. Jego stan jest nieznany.

Gdańszczanin jest trzecim Polakiem, który zginął na wojnie ukraińsko-rosyjskiej.

W lipcu zginął zawodnik MMA Tomasz Walentek, który walczył w szeregach Siczy Podkarpackiej.

W listopadzie do Mościsk w obwodzie lwowskim przywieziono ciało zaginionego na froncie Mariana Matusza, urodzonego w Ukrainie Polaka, który przyjął obywatelstwo ukraińskie i walczył od początku inwazji.

Dotychczas rannych zostało także trzech Polaków. Stan rannego wczoraj żołnierza jest nieznany, kolejny leczony jest w Polsce, a trzeci przebywa w szpitalu w Ukrainie.