Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 246

24 lutego Rosja, niesprowokowana w żaden sposób, dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainie. Od ośmiu miesięcy Rosjanie prowadzą wojnę na Ukrainie, atakując intensywnie cele cywilne i obiekty infrastruktury krytycznej.

"Dla obecnej drużyny Bidena, a także ich Republikańskich przeciwników, walutą jest w rzeczywistości życie obywateli mitycznej Ukrainy, których nie potrzebują" - pisze zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej.

"Są kartą przetargową w wielkiej grze Amerykanów. Łatwo ich złożyć na ołtarzu przyszłego tryumfu w politycznych bitwach za oceanem" - dodaje Miedwiediew.

Nasi ludzie też cierpią. Ale jedyna różnica polega na tym, że naszych ludzi można pomścić

Dmitrij Miedwiediew, były prezydent Rosji

Były prezydent stwierdza następnie, że "w tej grze wszystkie chwyty są dozwolone".

"Życiem Ukraińców płaci się za trwające bez końca dostawy amerykańskiej broni i za 'pracę' instruktorów (wojskowych - red.) i najemników. Są gotowi płacić dalej nawet w przypadku użycia 'brudnej bomby'" - pisze.

"Nasi ludzie też cierpią. Ale jedyna różnica polega na tym, że naszych ludzi można pomścić. Wszystkich. I na polu bitwy, i na innych kierunkach, daleko od pola bitwy" - podkreśla Miedwiediew.

"I z pewnością nie w ramach pozwów sądowych. Na inne sposoby" - dodaje.

"Ale nikt nie będzie pamiętał o Ukraińcach" - przekonuje.

Miedwiediew pisze następnie, że dla Amerykanów najważniejsze jest to kto kontroluje obie Izby Kongresu. "Dlatego wojna prowadzona jest do 'zwycięskiego końca'. Lub raczej do końca. Końca Ukrainy" - podsumowuje.