Czytaj więcej
24 lutego Rosja dokonała pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę.
Były prezydent Rosji uważa, że każdy kraj stawia na pierwszym miejscu ochronę swoich obywateli i niepodległości państwa, a ta ochrona jest możliwa nie tylko na własnym terytorium, ale także na innych, jeśli są ku temu powody.
"Podstawy są dość oczywiste - terror i zabijanie obywateli tego kraju. Innymi słowy, każdy kraj ma prawo do użycia siły militarnej w celu ochrony swoich obywateli, którzy są niszczeni na obcym terytorium. Takie prawo obejmuje zdolność do działania wyprzedzającego, aby zapobiec dalszym mordom, ludobójstwu i innym zbrodniom przeciwko swoim obywatelom" - napisał wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji.
Czytaj więcej
Sekretarz stanu Antony Blinken powiedział, że USA będą utrzymywać kontakty z Rosją, ale jakakolwiek szersza dyplomacja zależy od tego, czy prezyden...
Miedwiediew stwierdził również, że nikt nie kwestionuje wyniku II wojny światowej, ale trzeba pamiętać, że historia nieubłaganie idzie do przodu.
"Po 1945 roku wydarzyło się wiele rzeczy, które radykalnie zmieniły zarówno układ sił w świecie, jak i linie granic państw. Dlatego każdy "wynik" jest dla nas do przyjęcia dokładnie tak długo, jak długo nie jest sprzeczny z podstawowymi interesami Rosji jako państwa sukcesora i pod wieloma względami historycznego i moralnego spadkobiercy Imperium Rosyjskiego i ZSRR - wyjaśnił.
"Tak długo jak nie ma bezpośrednich ataków na naszych obywateli. Tak długo, jak długo sąsiednie kraje, dawniej wchodzące w skład Imperium Rosyjskiego lub Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, nie dołączą do wrogich bloków militarnych ze strategicznymi siłami jądrowymi wycelowanymi w nasze główne miasta przez całą dobę i nie zaczną zagrażać naszej integralności terytorialnej - dodał Miedwiediew.