Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski przekonuje, że Rosja wysyła na front skazańców.
Ze słów Kliczki wynika, że pięć dronów uderzyło w cele w ukraińskiej stolicy. Pozostałe bezzałogowe statki powietrzne użyte do ataku miały zostać zestrzelone.
- Jedna z eksplozji uszkodziła budynek mieszkalny - podkreślił mer Kijowa.
Kliczko dodał, że na miejscu ataku pracują ekipy ratunkowe, które wydobywają osoby uwięzione pod gruzami.
Czytaj więcej
Rosyjska armia przeprowadziła nowe uderzenia z użyciem broni dalekiego zasięgu odpalanej z wody i z powietrza na ukraińską armię i infrastrukturę e...
- To atak terrorystyczny. To historyczne centrum miasta, gdzie mieszkają cywile, Rosjanie niszczą nasz kraj, zabijają cywilów, to jest prawdziwa twarz tej wojny - podkreślił mer Kijowa.
Kliczko mówił też, że Rosja niszczy infrastrukturę energetyczną, by Ukraińcy marzli. - Federacja Rosyjska bierze na cel domy, by ludzie nie mieli szans przetrwać - dodał.
- Jest oczywiste, że Putin potrzebuje Ukrainy bez Ukraińców - mówił mer Kijowa.
Kliczko poinformował też, że ofiarami ataku są m.in. młodzi małżonkowie, którzy spodziewali się dziecka. Zabita w ataku kobieta była w szóstym miesiącu ciąży.
Tymczasem zastępca szefa kancelarii Wołodymyra Zełenskiego, Kyryło Tymoszenko poinformował, że liczba ofiar ataku na Kijów wzrosła do trzech. Rannych jest 19 osób.
Z kolei Ołeksij Arestowycz, doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy poinformował, że w kierunku Kijowa wystrzelono trzy pociski manewrujące Kalibr, ale wszystkie zostały zestrzelone przed osiągnięciem celu.
Około południa atak na cele na Ukrainie potwierdziła Rosja. Ze słów rzecznika resortu obrony, gen. Igora Konaszenkowa wynikało, że zaatakowane zostały cele wojskowe i obiekty infrastruktury energetycznej.