Czytaj więcej
12-kilometrowy most drogowo-kolejowy, który biegnie między Rosją a Krymem, został zniszczony w sobotę po potężnej eksplozji ciężarówki.
Most jest nie tylko niezbędny do utrzymania rosyjskich linii zaopatrzenia wojskowego na południu Ukrainy, ale jest także symbolem aneksji półwyspu przez Moskwę osobiście ważnym dla prezydenta Putina, który uczestniczył w jego otwarciu w 2018 roku.
Czytaj więcej
Urodzinowy prezent dla prezydenta Putina będzie miał wpływ na dalszy przebieg wojny.
Mimo zniszczeń most został częściowo udostępniony użytkownikom jeszcze w dniu ataku, choć dokładne badania mostu (w tym przez płetwonurków) rozpoczęły się dopiero w niedzielę.
Wypowiadając się na temat ataku, rosyjski gubernator Krymu Siergiej Aksionow powiedział dziennikarzom, że "sytuacja jest do opanowania - jest nieprzyjemna, ale nie fatalna".
Czytaj więcej
Atak na Most Krymski postrzegany jest jako znacząca porażka dla Moskwy, zarówno symboliczna, jak i praktyczna - pisze „New York Times”. Wysoki ran...
- Oczywiście, atak wyzwolił silne emocje i pojawiło się zdrowe pragnienie zemsty - powiedział Aksionow.
Oficjalnie nikt nie wziął na siebie odpowiedzialności za zamach. Putin uznał go za akt terrorystyczny przygotowany przez ukraińską SBU, a Ukraina utrzymuje, że atak jet wynikiem wewnętrznych porachunków na rosyjskich szczytach władzy.
Jak jednak pisze "New York Times", wysoki rangą ukraiński urzędnik anonimowo potwierdził, że to ukraiński wywiad przygotował atak na Most Krymski.