Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 225

"Nacierając na południe, ukraińskie wojska przesunęły linię frontu o dodatkowe 20 km, zdobywając tereny na wschodnim brzegu rzeki Inhulec i zachodnim brzegu Dniepru, ale nie zagrażając głównym pozycjom obronnym Rosjan.

Jak czytamy wobec ofensywy Ukrainy rosyjskie siły zazwyczaj "zrywały kontakt" z nacierającą ukraińską armią i wycofywały się.

Czytaj więcej

Think tank: Ukraina nadal atakuje, Putin zrobi kozła ofiarnego z Szojgu

"Rosyjscy dowódcy prawdopodobnie zauważają rosnące zagrożenie dla sektora w rejonie Nowej Kachowki (...). Uszkodzona przeprawa rzeczna nad Dnieprem w tym rejonie pozostaje jedną z nielicznych dróg umożliwiających zaopatrywanie wojsk" rosyjskich na zachodnim brzegu Dniepru - czytamy w raporcie.

"Rosja mierzy się z dylematem - wycofać siły zbrojne za Dniepr, by zwiększyć szansę utrzymania pozostałej części obwodu chersońskiego; choć politycznym imperatywem będzie pozostać i bronić się" - ocenia brytyjski resort obrony.

Większość rosyjskich sił powietrzno-desantowych na południu Ukrainy miało zostać - według brytyjskiego Ministerstwa Obrony - skierowanych do obrony Chersonia. W związku z tym, jak czytamy, Rosja ma obecnie niewiele dodatkowych, wysokiej jakości, możliwych do szybkiego rozmieszczenia sił, którymi mogłaby ustabilizować front, w związku z czym prawdopodobnie skieruje w ten rejon frontu rezerwistów.