Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 223

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podpisał we wtorek dekret zatwierdzający decyzję Rady Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy, która oświadczyła, że po dokonaniu nielegalnej aneksji okupowanych terenów przez Rosję negocjacje z rezydentem Władimirem Putinem są niemożliwe.

Czytaj więcej

Zełenski podpisał dekret o niemożliwości negocjowania z Putinem

- Rosja poczeka na zmianę stanowiska obecnego lub przyszłego prezydenta Ukrainy w negocjacjach z Moskwą, udział Kijowa jest niezbędny do procesu negocjacyjnego i osiągnięcia porozumienia - skomentował ten fakt rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Pieskow dodał, że "do negocjacji potrzebne są dwie strony". 

- Teraz albo będziemy czekać na zmianę stanowiska obecnego prezydenta Ukrainy,  albo czekać na przyszłego prezydenta Ukrainy, który zmieni swoje stanowisko w interesie narodu ukraińskiego – powiedział Pieskow, odpowiadając na pytanie, czy możliwe jest osiągnięcie porozumienia bez udziału Kijowa.

Według Pieskowa jeszcze przed rozpoczęciem operacji specjalnej Rosja zobowiązała się do dyplomatycznego uregulowania sytuacji na Ukrainie.

- Od samego początku, przed operacją wojskową, strona rosyjska opowiadała się za tym, aby spełnienie postulowanych przez nią warunków było zapewnione pokojowymi środkami negocjacji dyplomatycznych – powiedział.