Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 218

Chodzi o aneksję części ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, okupowanych przez Rosję. Na tych terenach w ostatnich dniach odbyły się pseudoreferenda w sprawie przyłączenia do Rosji.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że ceremonia podpisania porozumień w sprawie wejścia nowych terytoriów do Federacji Rosyjskiej odbędzie się w Wielkim Pałacu Kremlowskim o godzinie 15:00 czasu moskiewskiego. Pieskow zapowiedział "obszerne przemówienie" prezydenta Rosji Władimira Putina.

Czytaj więcej

Rosja tworzy punkt mobilizacyjny na granicy z krajem, do którego uciekają Rosjanie

Rzecznik zaznaczył, że wystąpienia Putina nie należy mylić z przesłaniem do Zgromadzenia Federalnego. - To jest inny format - zastrzegł..

Prokremlowskie władze samozwańczych tzw. republik ludowych Donieckiej i Ługańskiej oraz okupacyjne władze obwodów chersońskiego i zaporoskiego oświadczyły w środę, że w tzw. referendach mieszkańcy tych terenów zagłosowali za przystąpieniem do Rosji. Poparcie dla dołączenia do Rosji miało w pseudoreferendach wynieść 93 proc. w obwodzie zaporoskim, 87 proc. w chersońskim, 98 proc. w ługańskim i 99 proc. w donieckim.

Głosowania trwały od 23 września. Strona ukraińska informowała, że mieszkańcy okupowanych terenów byli często zmuszani do brania udziału w głosowaniach, a członkowie komisji referendalnych w towarzystwie rosyjskich żołnierzy "zbierali głosy", chodząc po domach i mieszkaniach.

Przedstawiciele rosyjskich władz zapowiadali, że terytoria Ukrainy przyłączone do Rosji w drodze referendów będą objęte "pełną ochroną państwa". - Wszystkie prawa, doktryny, koncepcje i strategie Federacja Rosyjska będzie mogła stosować na całym swym terytorium - mówił szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow. Z kolei Władimir Putin oświadczył, że Rosja wykorzysta wszelkie dostępne jej środki, kiedy jej integralność terytorialna będzie zagrożona.

W Kijowie od początku mówiono, że władze nie uznają aneksji części ukraińskiego terytorium, tak samo jak nie uznano aneksji Krymu.

Czytaj więcej

Premier Wielkiej Brytanii: Ukraińcy przechytrzyli Putina

Do sprawy odniosło się już polskie MSZ. "Ministerstwo Spraw Zagranicznych jednoznacznie i zdecydowanie potępia organizację przez Rosję nielegalnych »referendów«, mających na celu aneksję części ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, zaporoskiego i chersońskiego, tymczasowo okupowanych przez Rosję" - brzmiało wydane w środę oświadczenie.

"Wzywamy członków społeczności międzynarodowej do nieuznawania legalności tych pseudo-referendów oraz ich »wyników«, które w żadnym stopniu nie mogą odzwierciedlać woli mieszkańców tych regionów, nierzadko siłą zmuszanych do udziału w głosowaniu" - zaapelował resort kierowany przez Zbigniewa Raua.