Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 216

Władze okupacyjne organizują pseudoreferenda w okupowanych częściach obwodów zaporoskiego, chersońskiego, donieckiego i ługańskiego. Celem pseudoreferendów jest stworzenie fikcyjnej podstawy prawnej do aneksji tych terytoriów przez Rosję. Z doniesień strony ukraińskiej wynika, że władze okupacyjne zmuszają - często pod bronią - mieszkańców okupowanych terenów do głosowania w referendum. Mimo to frekwencja - wbrew temu co podają Rosjanie - jest bardzo niska (np. w Melitopolu, mieście w obwodzie zaporoskim, miała wynosić 10-20 proc.).

Pseudoreferenda trwają od 23 września - mają się zakończyć 27 września. Ich następstwem będzie prawdopodobnie szybka decyzja rosyjskiego parlamentu ws. włączenia okupowanych ukraińskich ziem do Federacji Rosyjskiej.

Czytaj więcej

Pieskow zapewnia, że Rosja jest gotowa na aneksję części Ukrainy

Rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow mówił we wtorek, że Rosja jest przygotowana na przyłączenie terytoriów, na których odbywają się referenda, do Federacji Rosyjskiej.

Z informacji przekazanych przez Główny Dyrektoriat Wywiadu (GUR) Ministerstwa Obrony Ukrainy wynika, że w okupowanym Enerhodarze, mieście znajdującym się w bezpośrednim sąsiedztwie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej, mieszkańcy są zmuszani do udziału w referendum przez okupacyjne władze.

Po ulicach chodzą patrole rosyjskich żołnierzy z kartami do głosowania w tzw. referendum

Fragment raportu ukraińskiego wywiadu wojskowego

Tym, którzy nie chcą głosować, grozi się objęciem ich mobilizacją - czytamy w doniesieniach wywiadu wojskowego Ukrainy.

Jednocześnie mieszkańcom Enerhodaru nie wolno opuszczać miasta - podaje ukraiński wywiad wojskowy.

"Obecnie ulice miasta i sąsiadujących z nim miejscowości są puste. Mieszkańcy siedzą w domach, próbując nie wychodzić z nich jeśli nie jest to absolutnie konieczne. Po ulicach chodzą patrole rosyjskich żołnierzy z kartami do głosowania w tzw. referendum. Spotkane przez żołnierzy osoby są - pod bronią - zmuszani do głosowania i pokazuje się im, gdzie mają postawić krzyżyk. Są przypadki, gdy zmusza się ludzi do głosowania w imieniu dawno zmarłych krewnych" - czytamy w doniesieniach ukraińskiego wywiadu.