Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 210

Prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił dziś częściową mobilizację. Prawo do informowania na ten temat mają tylko instytucje rządowe, mediom zakazano, a Kreml dodatkowo utajnił rzeczywisty zakres mobilizacji.

W Rosji, szczególnie na wschodzie kraju, przygotowywane są na dziś protesty.

Czytaj więcej

Putin ogłasza mobilizację, prokuratura przypomina, że za protesty są kary

Aleksander Titow, wykładowca Queen's University w Belfaście, który specjalizuje się w rosyjskiej polityce zagranicznej, uważa, że plany mobilizacyjne Moskwy muszą być postrzegane w parze z referendami ogłoszonymi przez wspieranych przez Kreml separatystów na Ukrainie.

Tito uważa, że bez względu na wynik pseudoreferendów, Rosja formalnie zaanektuje tereny, na których się one odbędą, co spowoduje radykalne ograniczenie pola do negocjacji między Kijowem a Moskwą.

- Rosja się mobilizuje, Ukraina się mobilizuje. Oba kraje mają zapasy broni, więc ten konflikt  naprawdę zamienia się w wojnę na wyczerpanie - mówił Titow. - To będzie długoletnia wojna, a nie szybkie, decydujące zwycięstwo, na co miała nadzieję Rosja.