W poniedziałek późnym wieczorem Azerbejdżan przeprowadził ataki artyleryjskie, rakietowe i dronowe wzdłuż granicy z Armenią, w tym na miasta Jermuk, Goris, Sotk i inne. Według dziennikarzy Azerbejdżan zaatakował na uznanym na arenie międzynarodowej terytorium samej Armenii, poza spornym Górskim Karabachem.

We wtorek rano resort obrony Armenii informował, że walki na granicy Armenii i Azerbejdżanu nadal trwają, a siły zbrojne Azerbejdżanu podejmują próby wdarcia się w głąb terytorium Armenii.

Czytaj więcej

Walki na granicy Armenii i Azerbejdżanu. Turcja: Niech Armenia nie prowokuje

Rząd Armenii zwrócił się do Rosji z formalnym wnioskiem o uruchomienie zapisów Układu o Przyjaźni, Współpracy i Obustronnej Pomocy. Armenia prosi o pomoc również cały sojusz ODKB i RB ONZ.

Tymczasem Azerbejdżan odrzuca oskarżenia o ostrzał obiektów cywilnych przez azerską armię.

Czytaj więcej

Azerbejdżan zaatakował Armenię. Szojgu rozmawiał o "koniecznych krokach"

"Strona armeńska chce w ten sposób ukryć skalę swojej prowokacji i odwrócić uwagę społeczności międzynarodowej" - podaje Ministerstwo Obrony Azerbejdżanu, które wcześniej informowało, że do walk doszło po ostrzelaniu terytorium Azerbejdżanu przez Armenię.

- Na ten moment 49 żołnierzy zostało wskazanych przez resort obrony Armenii (jako ofiary walk - red.). Ale to nie jest ostateczna liczba, informacja musi zostać doprecyzowana - powiedział Paszynian.

Azerbejdżan utrzymuje, że podejmuje kroki prewencyjne mające przeciwdziałać "militarnemu zagrożeniu suwerenności Azerbejdżanu"

Według premiera Armenii intensywność walk na granicy zmniejszyła się. - Tylko na dwóch kierunkach strona azerska próbuje atakować - stwierdził.

Premier Armenii mówił też, że od północy Siły Zbrojne Azerbejdżanu podejmowały działania ofensywne na sześciu lub siedmiu kierunkach. - Azerbejdżan próbuje przedstawić to jako odpowiedź na domniemaną prowokację ze strony Armenii, ale to absolutnie fałszywa informacja - zapewnił szef rządu.

Azerbejdżan utrzymuje, że podejmuje kroki prewencyjne mające przeciwdziałać "militarnemu zagrożeniu suwerenności Azerbejdżanu" i "zapewnieniu bezpieczeństwa personelowi wojskowemu".