Szojgu przekonywał, że ukraińska armia ponosi przy tym "znaczące straty".

W poniedziałek ukraińska armia poinformowała o rozpoczęciu długo zapowiadanej ofensywy na południu Ukrainy, której celem jest odbicie Chersonia.

Z piątkowego komunikatu rzeczniczki południowego zgrupowania ukraińskich wojsk, Natalii Humeniuk wynika, że Ukraińcy osiągają w ramach ofensywy "znaczące sukcesy", a Rosjanie nie są w stanie ściągać rezerw ze względu na ostrzeliwanie przez siły ukraińskie przepraw na Dnieprze.

Czytaj więcej

Na południu Ukrainy "eksplodują rosyjskie składy amunicji i przeprawy pontonowe"

Tymczasem Szojgu mówiąc o ukraińskiej ofensywie stwierdził, że została ona zaplanowana przez kancelarię (Wołodymyra) Zełenskiego, aby stworzyć "iluzję wśród zachodnich opiekunów co do zdolności Sił Zbrojnych Ukrainy do prowadzenia ofensywy".

Szojgu przekonywał, że rosyjska armia w rejonie Chersonia-Mikołajowa dotarła do administracyjnej granicy obwodu mikołajowskiego w pobliżu Aleksandrowki i zajęła miejscowość Błagodatnoje.

Będziemy nadal wyzwalać Donbas i tworzyć warunki do zagwarantowania bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej

Siergiej Szojgu, minister obrony Rosji

Minister obrony Rosji mówił też, że od początku wojny na Ukrainie zginęło blisko 3 tys. "zagranicznych najemników" (w rzeczywistości - ochotników walczących w szeregach ukraińskiej armii, w ramach tzw. Międzynarodowego Legionu Obrony Terytorialnej).

- W związku z dużymi stratami ponoszonymi przez Siły Zbrojne Ukrainy, następuje spadek napływu zagranicznych najemników. Od początku specjalnej operacji (tak Rosja określa wojnę na Ukrainie - red.) ich liczba zmniejszyła się ponad 3,5 raza, niemal trzy tysiące, 2 831 bojowników, zostało wyeliminowanych - stwierdził.

- Będziemy nadal wyzwalać Donbas i tworzyć warunki do zagwarantowania bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej - podsumował Szojgu.