Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 190

- Na terytorium dzisiejszej Ukrainy zaczęli tworzyć antyrosyjską enklawę, która zagraża naszemu państwu. Dlatego nasi chłopcy, którzy walczą tam, zarówno chroniąc mieszkańców Donbasu, jak i samą Rosję. I to, oczywiście, zasługuje na wsparcie całego społeczeństwa - powiedział Putin zwracając się do uczniów w Kaliningradzie. 

Odnosząc się do oskarżeń pod adresem Rosji, że ta dokonała agresji przeciw Ukrainie, Putin wskazał, że "spośród tych, którzy uważają, że dziś dochodzi do jakiegoś rodzaju agresji Rosji, nikt nie wie i nie rozumie, że po przewrocie z 2014 roku na Ukrainie, mieszkańcy obwodów donieckiego, ługańskiego, Krymu, nie chcieli uznać rezultatów tego przewrotu" (chodzi o protesty, które doprowadziły do rezygnacji prorosyjskiego prezydenta Ukrainy, Wiktora Janukowycza - red.). 

- To wszystko nie jest temat dla dzieci, ale jest dość zrozumiałe - stwierdził Putin.

Czytaj więcej

Łukaszenko: Białoruś nie zostanie częścią Rosji póki stoję na jej czele

- Wojna zaczęła się w rzeczywistości przeciwko nim (osobom nie popierającym buntu przeciwko Janukowyczowi - red.), prowadzili ją przez osiem lat - dodał.

- Naszym zadaniem, naszą misją, żołnierzy, milicji z Donbasu, jest zatrzymanie tej wojny, ochronić ludzi i, oczywiście, ochronić samą Rosję - wyjaśnił rosyjski prezydent.

Putin przekonywał też dzieci, że "Ukraina nigdy nie miała swojej państwowości przed utworzeniem Związku Radzieckiego".

Po rewolucji z 1917 roku, różnego rodzaju quasipaństwa były tworzone i wtedy Ukraina pojawiła się w czasie tworzenia ZSRR

Władimir Putin, prezydent Rosji

- Nie było takiego państwa. Po rewolucji z 1917 roku, różnego rodzaju quasipaństwa były tworzone i wtedy Ukraina pojawiła się w czasie tworzenia ZSRR. Komunistyczna partia, która była przy władzy, tworzyła republiki związkowe, przekazując Ukrainie znaczącą część historycznie rosyjskich ziem, w tym Donbas, chociaż Donbas tego nie chciał. Dokumenty to potwierdzają - mówił.

Według Putina początkowo dzisiejsze obwody ługański i doniecki miały zostać częścią Rosji, ale "wtedy Władimir Ilicz Lenin powiedział: trzeba to ponownie przemyśleć". - I dali je powstającej Ukrainie - stwierdził.