Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 183

W wydanym oświadczeniu Nowozelandzkie Siły Zbrojne poinformowały, że "żołnierz armii Nowej Zelandii, który przebywał na bezpłatnym urlopie i nie pełnił czynnej służby" zginął na Ukrainie. W kolejnym komunikacie przekazano, że 30-letni kapral Dominic Abelen służył w nowozelandzkiej armii przez 10 lat. W przeszłości był na misji w Iraku. Zanim udał się na Ukrainę, stacjonował w bazie w Christchurch. Żołnierz nie poinformował sił zbrojnych swego kraju, że leci na Ukrainę ani nie prosił o pozwolenie.

Znajomi poległego żołnierza przekazali, że zaciągnął się on do walczącego po stronie ukraińskiej w wojnie Rosji z Ukrainą Legionu Cudzoziemskiego. Abelen jest pierwszym obywatelem Nowej Zelandii, którego śmierć w walkach na Ukrainie potwierdzono. Wcześniej zginęli członkowie legionu z Wielkiej Brytanii, USA, Australii i Gruzji.

Czytaj więcej

Pomoc Polski i Polaków dla Ukrainy. Dworczyk: Ponad 17 mld zł

Przełożeni nowozelandzkiego żołnierza nie chcieli komentować jego śmierci, ponieważ Abelen nie pełnił czynnej służby. Dowódca wspomina żołnierza jako lubianego i szanowanego.

Ojciec poległego żołnierza oświadczył, że syn nie poinformował go, że udaje się na Ukrainę. "Wiedział, że mu to wyperswadujemy. Wiedział też, jakie ryzyko wiąże się z wyjazdem" - czytamy.