Czytaj więcej
24 lutego Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. W piątek Odessę odwiedzi sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres.
Zełenski w rozmowie z "Washington Post" powiedział, że Ukraina zaczęła tracić od 5 do 7 miliardów dolarów miesięcznie od czasu rozpoczęcia zmasowanej inwazji Rosji.
- Nie możesz mi po prostu powiedzieć: "Słuchaj, musisz zacząć przygotowywać ludzi już teraz i powiedzieć im, że muszą odkładać pieniądze, muszą gromadzić zapasy żywności". Gdybyśmy to zakomunikowali (aby przygotować ludność na ewentualną wojnę - red. ) - czego chcieli niektórzy ludzie, których nie wymienię z nazwiska - to od października ubiegłego roku traciłbym 7 miliardów dolarów miesięcznie, a w momencie, gdy Rosjanie by zaatakowali, przejęliby nas w trzy dni - powiedział prezydent Ukrainy.
Czytaj więcej
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że Zachód wspiera Ukrainę bronią, aby mogła ona bronić swojej suwerenności i integralności terytorialnej.
- Nie mówię, czyj to był pomysł, ale generalnie nasze przeczucie było słuszne: jeśli zasiejemy chaos wśród ludzi przed inwazją, to Rosjanie nas pożrą. W czasach chaosu ludzie uciekają z kraju - dodał.
- I tak właśnie było, gdy zaczęła się inwazja - byliśmy tak silni, jak tylko mogliśmy być. Część naszych ludzi wyjechała, ale większość została tutaj, walcząc o swoje domy. I jakkolwiek cynicznie to brzmi, to właśnie ci ludzie wszystko zatrzymali - kontynuował.
- To jedno, gdy chaos jest opanowany i jest czas wojny - inaczej prowadzi się państwo. Można otwierać granicę, zamykać granicę, atakować, wycofywać się, bronić. Możesz przejąć kontrolę nad swoją infrastrukturą - tłumaczył Zełenski.