Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 172

Rosja i Ukraina nawzajem oskarżają się o ostrzelanie największej w Europie elektrowni atomowej - Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

Ukraiński Energoatom, agencja zarządzająca ukraińskimi elektrowniami atomowymi, poinformował w czwartek, że teren elektrowni w Enerhodarze, w obwodzie zaporoskim, został w czwartek ostrzelany pięciokrotnie - a pociski miały spaść m.in. w rejonie miejsca przechowywania materiałów radioaktywnych.

O kwestii zagrożenia w związku z obecnością rosyjskich żołnierzy na terenie elektrowni mówił w sobotę wieczorem prezydent Ukrainy. 

Dziś chcę zwrócić się przede wszystkim do mieszkańców Nikopola, Margańca, Enerhodaru, Krzywego Rogu, Zaporoża i wszystkich innych naszych miast i gmin obwodu dniepropietrowskiego i zaporoskiego. Okupanci w wyjątkowo cyniczny sposób próbują zastraszyć ludzi korzystających z zaporoskiej elektrowni atomowej - mówił Wołodymyr Zełenski.

Czytaj więcej

Rosja i Ukraina oskarżają się o strzelanie do elektrowni atomowej

- Urządzają ciągłe prowokacje z ostrzeliwaniem terytorium elektrowni atomowej... Jeśli ktoś tam w Rosji myśli, że to może im dać, to się myli. Rosyjski szantaż tylko mobilizuje do jeszcze większego globalnego wysiłku w walce z terrorem - dodał.

Zapewnił, że takie działania Rosji nie pozostaną bezkarne. Wszyscy zamieszani w szantaż nuklearny muszą odpowiedzieć przed międzynarodowym sądem - przekonuje prezydent.

"Absolutnie wszyscy urzędnicy państwa terrorystycznego, jak również ci, którzy pomagają im w tej operacji szantażu z elektrownią atomową, muszą odpowiedzieć przed międzynarodowym sądem. To się na pewno stanie. Każdy rosyjski wojskowy, który strzela do elektrowni lub strzela pod osłoną elektrowni, musi zdawać sobie sprawę, że staje się szczególnym celem dla naszego wywiadu i służb specjalnych, dla naszej armii - zapowiedział Zełenski.