Rosja twierdzi, że do żadnego ataku nie doszło, a Ukraina nie potwierdziła ani nie zaprzeczyła swojemu udziałowi.

Czytaj więcej

Ukraińcy zaatakowali bazę wojskową na Krymie? "Rzeczpospolita" o eksplozjach na lotnisku Saki

Nikt oficjalnie nie przyznał się do odpowiedzialności, a Rosja nazwała incydent wypadkiem, ale analitycy twierdzą, że zdjęcia satelitarne i filmy z ziemi sugerują atak.

- Nie dostarczyliśmy niczego, co pozwala lub co umożliwiłoby im (Ukraińcom - red.) uderzenie na Krym - powiedział dziennikarzom wysoki rangą urzędnik obrony USA.

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 171

Urzędnik powiedział, że nie mógł to być amerykański precyzyjnie naprowadzany pocisk taktyczny średniego zasięgu, znany jako ATACMS, o który prosił Kijów i który może być wystrzelony przez dostarczane przez USA systemy HIMARS.

- To nie był ATACMS, ponieważ nie daliśmy ich Ukraińcom - przekazał.