– Apeluję do wszystkich krajów UE i G7 o zaprzestanie wydawania wiz Rosjanom. Prezydent Zełenski słusznie się tego domaga. Rosjanie przeważnie popierają wojnę przeciwko Ukrainie. Powinni zostać pozbawieni prawa do przekraczania międzynarodowych granic, dopóki nie nauczą się ich szanować – zwrócił się na TT do światowych przywódców szef ukraińskiej dyplomacji Dmytro Kułeba.

Zakazu wjazdu dla Rosjan ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski domagał się w poniedziałek w wywiadzie dla „The Washington Post”. – Najważniejsze sankcje to zamknięcie granic. Niech żyją w swoim własnym świecie, dopóki nie zmienią swojej filozofii – mówił.

Czytaj więcej

61,5 tys. Rosjan wjechało do Polski od wybuchu wojny. Będzie unijny szlaban?

Jego zdaniem zakaz wjazdu dla Rosjan mógłby obowiązywać „chociażby przez rok”. Co więcej, zaproponował też wyproszenie Rosjan, którzy już wcześniej otrzymali wizy i przyjechali np. na wczasy do państw UE czy Stanów Zjednoczonych.

– Roi się od przypadków, gdy osoby, które nie tylko popierają wojnę przeciwko Ukrainie, ale i uczestniczą w niej politycznie, informacyjnie i finansowo, regularnie odwiedzają Unię Europejską. To jest skrajnie niesprawiedliwa sytuacja. Dlatego powinno się wprowadzić zakaz wydawania wiz turystycznych Rosjanom – mówi „Rzeczpospolitej” Wołodymyr Fesenko, czołowy ukraiński politolog. – Zakaz nie powinien jednak dotyczyć tych Rosjan, którzy uciekają z kraju z powodów politycznych i proszą o status uchodźcy, bo to gwarantuje międzynarodowe prawo humanitarne – dodaje.

W czwartek granicę dla Rosjan jako pierwsza zamknęła Estonia. Zakaz dotyczy jednak tylko tych osób, którzy otrzymali wizy Schengen w estońskich placówkach dyplomatycznych w Rosji. Ale już z np. niemiecką, francuską, hiszpańską czy polską wizą mogą wjechać do kraju.

– Najpierw kłamią w państwowych stacjach telewizyjnych o „upadającej Europie” i wpisują kraje na listę „nieprzyjaznych”, a później jadą na plażę do Hiszpanii i na zakupy do Mediolanu – mówi „Rzeczpospolitej” Jewhenia Krawczuk, wiceprzewodnicząca rządzącej frakcji Sługa Narodu. Uważa, że do państw demokratycznych powinno się wpuszczać jedynie tych Rosjan, którzy uciekają przed reżimem Putina i ubiegają się o azyl.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Nie wszyscy Rosjanie są z Putinem

Pomysł wprowadzenia zakazu wydawania wiz dla wszystkich Rosjan skrytykował wspierający Ukrainę Antywojenny Komitet Rosyjski, powołany przez m.in. Gariego Kasparowa, Michaiła Chodorkowskiego i Wiktora Szenderowicza. – To jednoznacznie posłużyłoby na korzyść Kremla – piszą w specjalnym oświadczeniu i twierdzą, że nie można zakazywać wjazdu do UE ludziom, którzy mają „antywojenne poglądy” i przez te poglądy mogą trafić na wiele lat do więzienia.

Przebywający obecnie w Polsce i krytykujący reżim Putina rosyjski fizyk prof. Władimir Ponomariow uważa, że zakaz wjazdu do UE dla wszystkich Rosjan byłby wodą na młyn rosyjskiej propagandy.

– Doskonale rozumiem powody takich propozycji Ukrainy, ale uważam, że byłoby to błędem. Kreml to wykorzysta w swoich interesach. Poza tym to uniemożliwi ucieczkę z Rosji przeciwnikom Putina. Bo przeważnie krytycy Kremla opuszczają dzisiaj kraj oraz młodzi, którzy nie widzą swojej przyszłości w Rosji, wielu wśród nich specjalistów z branży IT – tłumaczy nam Ponomariow. – Wprowadzenie takiego zakazu Kreml wykorzysta do mobilizacji społeczeństwa. W kraju wprowadzono totalną cenzurę i zakazano jakiejkolwiek krytyki władz. Opozycjoniści są za kratami albo za granicą – dodaje.

Z najnowszych badań rządowego Wszechrosyjskiego Centrum Badania Opinii Publicznej (FOM) wynika, że prawie 70 proc. Rosjan nigdy nie wyjeżdżało na wczasy za granicę. Zaledwie 9 proc. Rosjan deklaruje, że po raz ostatni kraj opuszczali ponad dziesięć lat temu. Jedynie 2 proc. respondentów w ciągu ostatniego roku podróżowało za granicę.

Po wybuchu wojny rosyjskie linie lotnicze zostały całkowicie wyproszone z zachodnich stolic. Ratunkiem dla podróżujących obywateli rosyjskich jest głównie lotnisko w Stambule w Turcji – stamtąd mogą dotrzeć do każdego zakątka świata.