Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 168

- Wyobraźmy sobie, że nie byłoby wojny na Ukrainie i nagle terroryści przejęliby jedną z największych elektrowni jądrowych w Europie i rozmieścili w niej materiały wybuchowe oraz rozpoczęli ostrzał z jej terytorium - to byłaby najważniejsza wiadomość na świecie, wszyscy by o tym mówili - stwierdził Hague nawiązując do sytuacji w okupowanej przez Rosjan Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

- Zaczynamy przywykać do tego, że "och, tam trwa wojna", więc gdy to się dzieje, gdy Rosjanie strzelają w rejonie elektrowni, rozmieszczają w niej ładunki wybuchowe i miny, grozi nam potencjalnie nuklearna katastrofa według Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej, to nie jest to już tak ważna wiadomość, nieprawdaż? - dodał Hague.

Czytaj więcej

Zełenski: Krym jest ukraiński i nigdy się go nie wyrzekniemy

- To znaczy, pojawiają się informacje, ale nie są dominujące, taki rodzaj zobojętnienia na wojnę jest groźny, ponieważ to jest najważniejsze co się dzieje i ostatecznie zagraża bezpieczeństwu i dobrobytowi wszystkich - stwierdził były lider Partii Konserwatywnej.

Hague ostrzegł Europę przed próbami obłaskawienia Władimira Putina, który "przyjdzie po więcej".

Wyobraźmy sobie, że nie byłoby wojny na Ukrainie i nagle terroryści przejęliby jedną z największych elektrowni jądrowych w Europie i rozmieścili w niej materiały wybuchowe

William Hague, były lider brytyjskiej Partii Konserwatywnej

- Istnieje ryzyko, że niektórzy mogą pomyśleć w Wielkiej Brytanii lub, może nawet bardziej, we Włoszech, Niemczech i Francji, że od tego problemu można się wykupić - kontynuował.

Jak dodał, jeśli zachodnie demokracje spróbują się wykupić i obłaskawić Putina, wówczas on wróci po więcej. - Historia nauczyła nas, że to może być straszny błąd, obłaskawianie dyktatora - podkreślił Hague.

- Mówię o tym, ponieważ jest ryzyko, że ludzie zapomną co jest dziś najważniejsze i jakie zagrożenia się z tym wiążą w najbliższych miesiącach - podsumował.