- Hybrydowa kampania militarna rozpętana przeciw Rosji, która jest zmuszona do obrony swoich praw i zapewnienia fundamentalnego bezpieczeństwa interesów, może skutkować bezpośrednim konfliktem zbrojnym między mocarstwami atomowymi - mówił Wiszneweckij na konferencji, która odbywa się w Nowym Jorku pod egidą ONZ.

Wypowiedź przedstawiciela MSZ Rosji cytuje Stałe Przedstawicielstwo Federacji Rosyjskiej przy ONZ.

Wiszneweckij mówił, że wzrostowi napięcia towarzyszy kryzys systemu kontroli zbrojeń "na skalę, która nie ma precedensu w najnowszej historii".

Czytaj więcej

Rosja oskarża USA o bezpośrednie zaangażowanie w wojnę na Ukrainie

- Rosja stale wnosi wkład w (starania o) uwolnienie świata od zagrożenia stwarzanego przez broń masowego rażenia. Niezmiennie dążymy do szlachetnego celu, jakim jest budowa świata wolnego od broni jądrowej - mówił dyplomata.

Wiszneweckij wyliczał, że po latach 80-tych, "potencjał broni strategicznych w Rosji został zmniejszony o 85 proc.", co oznacza, że Rosja zredukowała swój arsenał atomowy nawet poniżej zobowiązań wynikających z zawartego w 2010 roku układu START.

W obecnej sytuacji powściągliwe i odpowiedzialne zachowanie mocarstw atomowych, jest ważniejsze niż zwykle

Igor Wisznewecki, przedstawiciel MSZ Rosji

Dyplomata przypomniał też, że w lutym 2021 roku układ START, zgodnie z wolą Rosji, został przedłużony o pięć lat, a w lipcu tego samego roku, prezydenci USA i Rosji rozpoczęli "dialog w sprawie strategicznej stabilności".

- Jednakże pozytywny rozwój wydarzeń został zdewaluowany przez amerykańską politykę ignorowania "czerwonych linii" Rosji w zakresie bezpieczeństwa. Waszyngton wykorzystał nasz sprzeciw wobec tego destrukcyjnego kursu jako pretekst do zamrożenia strategicznego dialogu - mówił Wiszneweckij.

- W obecnej sytuacji powściągliwe i odpowiedzialne zachowanie mocarstw atomowych, jest ważniejsze niż zwykle. Federacja Rosyjska zdecydowanie wychodzi z założenia, że nie ma zwycięzców w wojnie atomowej, więc nigdy nie powinna być ona rozpętana - podsumował.

Rosja od 24 lutego prowadzi wojnę przeciw Ukrainie. Cztery dni po rozpoczęciu wojny prezydent Rosji, Władimir Putin, postawił rosyjskie siły odstraszania strategicznego w stan podwyższonej gotowości bojowej, a rozpoczynając wojnę ostrzegał świat przed konsekwencjami bezpośredniego zaangażowania się stron trzecich w wojnę na Ukrainie.