Wspierane przez Rosję władze okupacyjne obwodu charkowskiego oświadczyły, że obwód charkowski jest "integralną częścią ziemi rosyjskiej", co wskazuje, że Kreml prawdopodobnie zamierza zaanektować część lub całość obwodu charkowskiego - przekazali członkowie amerykańskiego think tanku.

Rosyjski rząd okupacyjny w obwodzie charkowskim odsłonił nową flagę reżimu okupacyjnego, na której widnieje dwugłowy orzeł rosyjskiego imperium oraz symbole z XVIII-wiecznego herbu Charkowa.

Czytaj więcej

Niemcy rozwiązali problem z amunicją do Gepardów, które mają trafić na Ukrainę

"Użycie obrazów i retoryki imperialnej Rosji przez rząd okupacyjny obwodu charkowskiego wyraźnie wskazuje na aneksję (...) i wzmacnia wstępną ocenę ISW, że Kreml ma szersze cele terytorialne niż zajęcie obwodów donieckiego i ługańskiego czy nawet utrzymanie się na południu Ukrainy" - zaznaczyli analitycy.

Kluczowe ustalenia ekspertów ISW:

- Siły rosyjskie kontynuowały bezskuteczne natarcia na północny zachód od Słowiańska i prowadziły ofensywę na wschód od Siewierska z rejonu Lisiczańska.

Czytaj więcej

Rosjanie przygotowują się do rusyfikacji ukraińskich szkół. Szantażują rodziców

- Okupanci kontynuowali ataki na północny zachód od Charkowa, prawdopodobnie w celu ochrony rosyjskich naziemnych linii komunikacyjnych w tym rejonie.

- Rosjanie nadal borykali się z brakami kadrowymi i sprzętowymi, polegając na starych transporterach opancerzonych i rozpoczynając nowe akcje skrytej mobilizacji.

- ISW zauważa, że siły rosyjskie nie uzyskały potwierdzonych zdobyczy terytorialnych w pobliżu Charkowa 9 lipca, ale kontynuowały próby niszczycielskich ataków w celu udaremnienia ukraińskich kontrataków.