Miedwiediew ocenił, że zablokowanie przez Litwę tranzytu do Kaliningradu przez jej terytorium jest "jest częścią tej samej 'wojny zastępczej', którą Zachód rozpętał przeciwko Rosji".

Były premier podkreślił, że Unia Europejska nawet nie nalegała, aby Litwa podjęła tak radykalne kroki jak blokada tranzytu, zdając sobie sprawę z "możliwych problemów".

- Ale Litwa skłoniła się służalczo przed amerykańskimi dobroczyńcami, po raz kolejny pokazując swoją głupią rusofobiczną postawę – zauważył Miedwiediew, który udzielił wywiadu gazecie "Argumenty i Fakty".

Czytaj więcej

Miedwiediew pisze o Kaczyńskim i Morawieckim. "Polityczni wyrzutkowie, rusofobi"

Zdaniem polityka Moskwa w reakcji na działania Litwy może podjąć "asymetryczne środki, co spowoduje krytyczną eskalację konfliktu".

- Taka eskalacja to zły wybór. Ucierpią na tym zwykli obywatele Litwy, których standard życia według standardów europejskich jest po prostu żebraczy - powiedział Miedwiediew. - Politycy litewscy zabiegają o łaskę, a obywatele próbują jakoś przetrwać w tym teatrze absurdu. I jedni, i drudzy radzą sobie coraz gorzej - podsumował.