Gdy Rosjanie skupili swoją kampanię wojskową na wschodnią Ukrainę, wysocy rangą urzędnicy w administracji Bidena stwierdzili, że najbliższe cztery do sześciu tygodni walk zadecydują o ostatecznym przebiegu wojny.
Ten termin już minął, a sytuacja w Donbasie staje się coraz bardziej czytelna: Rosja prawdopodobnie zdobędzie więcej terytorium, ale żadna ze stron nie uzyska pełnej kontroli nad regionem, ponieważ osłabiona rosyjska armia musi stawić czoła przeciwnikowi uzbrojonemu w coraz bardziej zaawansowaną broń.
Rosja zajęła wprawdzie terytorium w obwodzie ługańskim, ale jej postępy są powolne. Jednocześnie przybycie amerykańskich systemów artyleryjskich dalekiego zasięgu oraz Ukraińców przeszkolonych w ich obsłudze powinno pomóc Ukrainie w nadchodzących starciach - ocenił gen. Mark A. Milley, przewodniczący Połączonych Szefów Sztabów.
Czytaj więcej
- Zaczyna się prawdziwie historyczny tydzień dla Ukrainy - mówił w wieczornym wystąpieniu prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski.
- Jeśli użyją tego właściwie, to będą mieli bardzo, bardzo dobre efekty na polu bitwy - powiedział generał Milley dziennikarzom, którzy w tym miesiącu wracali z nim po wizycie w Europie.
Według przedstawicieli Pentagonu oznacza to, że Rosja może nie być w stanie osiągnąć podobnych korzyści w obwodzie donieckim.
Po tygodniach krwawych walk na wschodzie, w których według szacunków rządu codziennie ginęło nawet 200 ukraińskich żołnierzy, a według szacunków zachodnich podobna lub większa liczba żołnierzy rosyjskich, Rosja posiada mniej więcej tyle samo terytorium w Doniecku, ile separatyści kontrolowali w lutym przed inwazją.
Urzędnicy amerykańscy, z którymi rozmawiali dziennikarze "New York Times", spodziewają się, że Rosja wkrótce przejmie cały obwód ługański. Jeden z urzędników resortu obrony powiedział, że miasta Siewierodonieck i Lisiczańsk padną w ciągu kilku dni, ponieważ siły rosyjskie ostrzelały te tereny ciężką artylerią i "głupimi bombami" - niekierowaną amunicją, która powoduje wiele ofiar.
Według doniesień z weekendu, siły rosyjskie przełamały ukraińską linię frontu w Toszkiwce, mieście położonym tuż za Siewierodonieckiem i Lisiczańskiem. Zajęcie Toszkiwki sprawiłoby, że Rosjanie byliby w stanie zagrozić ukraińskim liniom zaopatrzenia do tych dwóch miast.
Czytaj więcej
Kryzys wokół Ukrainy będzie trwał długo - mówił na antenie MNSBC rzecznik Kremla, Dmitrij Pieskow.
Rosyjskie wojska lądowe posuwały się naprzód powoli, w niektórych przypadkach potrzebowały tygodni, by przemieścić się o kilka kilometrów - mówią przedstawiciele władz USA. Może to świadczyć o braku żołnierzy piechoty lub o szczególnej ostrożności Moskwy, która w pierwszych tygodniach wojny miała problemy z zaopatrzeniem.
Wielu analityków wojskowych twierdzi, że Rosja jest w szczytowej formie na wschodzie kraju, ponieważ systemy artyleryjskie dalekiego zasięgu, obiecane Ukrainie przez kraje NATO, wciąż są dostarczane. Ich zdaniem Rosja ma ogromną przewagę militarną, co przyznał w zeszłym tygodniu prezydent Wołodymyr Zełenski.
- Cena tej bitwy jest dla nas bardzo wysoka - powiedział w nocnym przemówieniu. - To jest po prostu przerażające. Codziennie zwracamy uwagę naszych partnerów na to, że tylko wystarczająca liczba nowoczesnej artylerii dla Ukrainy zapewni nam przewagę i zakończy rosyjskiego torturowania ukraińskiego Donbasu - mówił Zełenski.
Urzędnicy Pentagonu oczekują, że pojawienie się większej liczby systemów artylerii dalekiego zasięgu zmieni pole bitwy w obwodzie donieckim.
Frederick B. Hodges, były główny dowódca armii amerykańskiej w Europie, obecnie pracujący w Centrum Analiz Polityki Europejskiej, powiedział, że wojna prawdopodobnie potrwa jeszcze wiele miesięcy. Przewidywał jednak, że siły ukraińskie - wzmocnione ciężką artylerią z Zachodu - spowolnią postępy Rosji i zaczną odbijać jej zdobycze.
- Wojna jest próbą woli, a Ukraińcy mają tu przewagę - powiedział gen. Hodges. - Widzę, że ukraińska sytuacja logistyczna poprawia się z tygodnia na tydzień, podczas gdy rosyjska sytuacja logistyczna będzie się powoli pogarszać. Oni nie mają sojuszników ani przyjaciół - dodał.
Analitycy wojskowi twierdzą, że armia rosyjska jest stworzona do prowadzenia krótkich, intensywnych kampanii, w których używa się dużej ilości artylerii. Nie jest ona przygotowana do długotrwałej okupacji ani do takiej wojny na wyniszczenie, jaka toczy się we wschodniej Ukrainie i która wymaga wymiany osłabionych sił lądowych.
- To krytyczny okres dla obu stron - powiedział Michael Kofman, dyrektor ds. rosyjskich w C.N.A., instytucie badawczym w Arlington. - Prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch miesięcy obie siły będą wyczerpane. Ukraina ma braki w sprzęcie i amunicji. Rosja straciła już wiele ze swojej zdolności bojowej, a jej siły nie są dobrze przystosowane do prowadzenia długotrwałej wojny lądowej o takiej skali i czasie trwania - dodał.
Czytaj więcej
Władze Słowacji chce przekazać ukraińskiej armii 30 czołgów T-72. W ramach wymiany Niemcy zaoferowali 15 czołgów Leopard 2A4. Zdaniem Słowaków to z...
Rosja będzie starała się kontynuować zdobywanie terytoriów kilometr po kilometrze, a następnie prawdopodobnie wzmocni swoje linie frontu minami i innymi środkami obrony przed ukraińskim kontratakiem, który jest spodziewany po pojawieniu się na polu bitwy systemów artylerii dalekiego zasięgu - twierdzą analitycy.
Analitycy i byli dowódcy amerykańscy przedstawili różne prognozy dotyczące tego, jak może zmienić się przebieg wojny.
Braki w ukraińskiej armii zaczynają być widoczne i budzą niepokój. Niektórzy niezależni analitycy przewidują, że rosyjskie natarcie zostanie zatrzymane w Siewierodoniecku, ale eksperci rządu USA nie są tego tacy pewni. Niektórzy z nich uważają, że rosyjskie natarcie może być kontynuowane i że Rosjanie mogą wkrótce poczynić większe postępy na obszarach, na których ukraińskie kontrataki okazały się skuteczne.
Taktyka stosowana przez Rosję, według obecnych i byłych urzędników, ma niszczycielskie skutki we wschodniej Ukrainie, powodując tak wielkie zniszczenia, że Zełenski powiedział, iż wojska walczą o "martwe miasta", z których uciekła większość cywilów.
Inni analitycy przewidują, że walki mogą trwać miesiącami, a nawet latami.
Przedstawiciele wojska i wywiadu powiedzieli, że Rosja nadal ponosi poważne straty i ma trudności z rekrutacją żołnierzy, aby uzupełnić swoje szeregi. Morale w rosyjskiej armii jest niskie, a problemy ze źle utrzymanym sprzętem wciąż się utrzymują - twierdzą amerykańscy urzędnicy i analitycy.