Powołując się na Ministerstwo Obrony Wielkiej Brytanii, think tank stwierdził, że decyzja Rosji o nazwaniu inwazji "operacją specjalną", a nie wojną, może ograniczyć jej zdolność do "znalezienia środków prawnych do karania wojskowych dysydentów i tych, którzy odmawiają mobilizacji".

Władze rosyjskie prawdopodobnie będą starały się wykorzystać procesy o zbrodnie wojenne przeciwko schwytanym ukraińskim żołnierzom, zwłaszcza tym, którzy bronili Mariupola, do promowania swojej narracji o wojnie. 

Czytaj więcej

Dowódcy obrony Azowstalu zostali wywiezieni do Rosji

Źródła rosyjskie podały, że władze Donieckiej Republiki Ludowej (DRL) planują przeprowadzenie do końca sierpnia 2022 roku procesów o zbrodnie wojenne i że przynajmniej jeden z nich odbędzie się w Mariupolu. Procesy te mają być prowadzone zgodnie z przepisami obowiązującymi na terenie DRL (które w odróżnieniu od prawa rosyjskiego dopuszczają karę śmierci) i będą wzorowane na norymberskim modelu procesów o zbrodnie wojenne.

Procesy te są pozorowaną próbą osądzenia jeńców wojennych jako zbrodniarzy wojennych i wspierają fałszywe przedstawianie przez Kreml niesprowokowanej inwazji na Ukrainę jako operacji denazyfikacyjnej.

Władze DRL planują sądzić ukraińskich żołnierzy na terenie obwodu, ale źródło w rosyjskich organach ścigania przekazało państwowej agencji TASS, że zastępca dowódcy pułku Azow i dowódca ukraińskiej 36. Brygady Morskiej zostali przekazani do Rosji w celu przeprowadzenia śledztwa i procesu.