Ławrow przedstawił swoją teorię w wywiadzie dla bośniacko-serbskich mediów.

Według szefa rosyjskiej dyplomacji jest to odpowiedź na pytanie o ewentualne perspektywy dotyczące rosyjsko-ukraińskich negocjacji.

- Ukraina dwa miesiące temu wydawała się wysuwać propozycję rozwiązania tego problemu. Przyjęliśmy te propozycje za podstawę. Dzień później, po spotkaniu delegacji w Stambule   Zachód zabronił Ukraińcom kontynuowania ten proces - mówił Ławrow

Minister stwierdził, że od tego czasu stanowisko strony ukraińskiej uległo radykalnej zmianie.

Czytaj więcej

Ławrow: W swoich żądaniach Ukraina wykracza poza granice przyzwoitości

- Zaostrzyli swoje stanowisko. W Buczy doszło do prowokacji, która oczywiście została zainscenizowana  - powiedział Ławrow.

Według niego, nazwiska osób, które zginęły w Buczy, nie zostały podane do wiadomości,  nikt nie informował o tym, jakie obrażenia spowodowały śmierć tych ludzi.

- To po raz kolejny pokazuje, że Zachód nie chce nikomu przedstawiać żadnych faktów. Ważne jest, aby przeprowadzić prowokację i zrobić wokół niej hałas. Potem, gdy ludzie zaczynają próbować zrozumieć fakty, odkładają sprawę na bok i wymyślają  kolejne fałszywe wiadomości – tłumaczył minister.

Czytaj więcej

Ławrow: Zachód prowadzi wojnę z Rosją mózgami ukraińskich nacjonalistów

Dodał, że Ukraina stała się kartą przetargową i instrumentem "manipulowanym przede wszystkim przez Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię".

- Ukraińcy są dla nich narzędziem do powstrzymania naszego kraju, jak teraz mówią, do „wyczerpania” go i pokonania Rosji „na polu bitwy”. Takie słowa wypowiada szef europejskiej dyplomacji Josep Borrell, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson i niektórzy politycy w USA  – powiedział Ławrow.