Zacharowa mówiła, że Moskwa od lat wskazywała,iż ​​prawo międzynarodowe i ONZ powinny służyć jako „sieć zabezpieczeń” przed III wojną światową.  - Ponieważ zostały stworzone po II wojnie światowej jako gwarancja zapobieżenia III wojnie i  w taki czy inny sposób spełniały swoje zadanie.

Rzeczniczka zauważyła, że ​​od 3-4 lat Rosja odnotowuje „zbiorową chęć Zachodu do zmiecenia prawa międzynarodowego".

Czytaj więcej

Łukaszenko: Soros ma rację. Może dojść do III wojny światowej

- Jest to niezwykle niebezpieczne, ponieważ oznacza to dyktaturę jednej grupy krajów. Tym samym grozi to zakłóceniem równowagi na całym świecie i uniemożliwieniem  innym krajom realizacji ich interesów - mówiła Zacharowa.

Dodała, że każdy kraj ma prawo do "suwerennej polityki zagranicznej i wewnętrznej, do prawnej obrony ich interesów, rozwoju gospodarki, obrony praw humanitarnych i własnego bezpieczeństwa".

- Czy trzecia wojna światowa jest możliwa? Być może już trwa? Jaką przybierze formę? To są tematy, o których wielu dyskutuje. Zamiast mówić o wojnie, lepiej byłoby porozmawiać o tym,  jak jej zapobiec - wywodziła Zacharowa.

Dodała, że gdy jakaś grupa krajów przejmuje władzę lub aspiruje do jej przejęcia, można się spodziewać wielu kłopotów i "destrukcyjnych konsekwencji".