Podczas wirtualnego spotkania Rady Ministrów Obrony Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) szef resortu obrony Rosji przekonywał, że powolne tempo "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie, jak w Rosji nazywa się wojnę, spowodowane jest głównie troską o cywilów.

- Wojsko rosyjskie, w przeciwieństwie do ukraińskiego, nie uderza w infrastrukturę cywilną, ogłasza reżimy milczenia dotyczące ewakuacji cywilów i tworzy dla nich humanitarne korytarze - stwierdził Szojgu. - Oczywiście to spowalnia tempo ofensywy, ale to się dzieje celowo, aby uniknąć ofiar wśród ludności cywilnej.

Czytaj więcej

Szef OUBZ: Jesteśmy w stanie odpowiednio zareagować na ekspansję NATO

Minister zapowiedział, że mimo sankcji nakładanych na Rosję i zachodniej pomocy dla Kijowa "operacja" będzie prowadzona aż do osiągnięcia wyznaczonych celów.

- Cele operacji pozostają takie same – ochrona ludności przed ludobójstwem, demilitaryzacja i denazyfikacja Ukrainy, zapewnienie jej neutralnego i wolnego od broni nuklearnej statusu - powiedział Szojgu.

Podkreślił też, że działania Zachodu wymierzone w Rosję wymagają od członków OUBZ "jeszcze większej jedności, aktywniejszej i klarowniejszej koordynacji działań", ponieważ "w obawie przed klęską wojsk ukraińskich Zachód pilnie zorganizował dostawę śmiercionośnej broni".

Szojgu oskarżył państwa Zachodu o prowadzenie szeroko zakrojonej kampanii, która ma na celu ukrycie przed światową społecznością "prawdziwych przyczyn kryzysu".

- Państwa zachodnie odmawiają też -  mówił Szojgu - uznania faktów torturowania i mordowania jeńców rosyjskich na Ukrainie, stosowania przez Kijów  terrorystycznych metod przeciwko własnemu narodowi.

Według ministra obrony Rosji Ukraina stała się  w rękach Stanów Zjednoczonych "narzędziem nacisku na Rosję".

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

- Biorąc to pod uwagę, a także realne zagrożenie stworzeniem przez Kijów broni jądrowej, badaniami biologicznymi na terytorium Ukrainy, prześladowaniami języka i kultury rosyjskiej oraz sytuacją w Donbasie, Moskwa została zmuszona do rozpoczęcia operacji wojskowej